Filozofia karola Marksa 
Myśl Marksa rozwijała się pod wpływem dwóch sprzecznych tendencji - determinizmu i aktywizmu. Z jednej strony Marks wierzył, że historią i rozwojem społeczeństw rządzą prawa deterministyczne, a studiowanie historii pozwoli poznać je i przewidywać przyszłe zmiany, z drugiej zaś uważał, że mimo wszystko można tę historię zmieniać - filozofowie dotąd tylko objaśniali świat, chodzi jednak o to, by go zmieniać. 

Teoria Marksa, nazwana przezeń "materializmem historycznym", a przez Engelsa "socjalizmem naukowym" lub "materializmem dialektycznym", opiera się na heglowskiej tezie, że historia przejawia się w dialektyce (ścieraniu się) przeciwstawnych sił. Hegel był filozofem idealistycznym i uważał, że żyjemy w świecie pozorów, natomiast rzeczywistość jest idealna. Marks zaadoptował na potrzeby swojego systemu pojęcie dialektyki, odrzucił jednak idealizm Hegla. Kontynuował tu myśl Ludwiga Feuerbacha, który w swej książce O istocie chrześcijaństwa stwierdził, że Bóg jest jedynie wytworem człowieka, a jego atrybuty są projekcjami ludzkich marzeń i pragnień. Marks uważał, że to świat materialny jest rzeczywisty, a nasze idee i wyobrażenia są jego konsekwencjami, a nie, że idee materii są naszymi koncepcjami. Podobnie jak Hegel i inni filozofowie, Marks odróżniał pozory od rzeczywistości, jednak jego zdaniem to uwarunkowane historycznie i społecznie ideologie uniemożliwiają ludziom jasny ogląd warunków materialnych w jakich żyją. 

Ważny wpływ na poglądy Marksa wywarło "dzieło" Engelsa Położenie klasy robotniczej w Anglii w 1844 roku, która to książka nasunęła Marksowi koncepcję walki klasowej i pogląd, że klasa robotnicza jest tą siłą społeczną, która dokona rewolucji. 

Niestety, już momencie publikacji książka Engelsa była pełna przekłamań i zafałszowań, podawała bowiem fakty sprzed 20, 30, a nawet 40 lat jako wciąż aktualne - Marks musiał o tym wiedzieć, gdyż część fałszerstw Engelsa została ujawniona w 1848 roku przez niemieckiego ekonomistę Brunona Hildebranda. 

Jednym z fundamentalnych pojęć koncepcji Marksa jest praca. Marks twierdził, że w naturze ludzkiej leży przekształcanie przyrody i nazwał ów proces transformacji pracą, a samą zdolność do przekształcania przyrody określił mianem siły roboczej. Siła robocza jest nierozerwalnie związana z ludzką wyobraźnią i inteligencją i jest to jedyne założenie jakie Marks czyni o naturze ludzkiej. 

Choć dla Marksa siła robocza jest ludzką naturą, Marks uważał, że jest ona czynnikiem indywidualnym - praca jest aktywnością społeczną i jest zdeterminowana przez zmieniające się w czasie warunki społeczne. 

Marksowska analiza historii oparta jest na rozróżnieniu między środkami produkcji (czyli przedmiotami, których używamy w procesie produkcji, jak ziemia, zasoby naturalne i technologia) a społecznymi stosunkami produkcji (czyli relacjami społecznymi, które określają wykorzystywanie środków produkcji). Oba te pojęcia obejmują również sposoby produkcji - Marks stwierdził, że w danej społeczności sposoby produkcji zmieniają się z biegiem czasu, a społeczeństwa europejskie dokonały postępu od feudalnych sposobów produkcji do kapitalistycznych sposobów produkcji. Marks wierzył, że środki produkcji zmieniają się szybciej niż stosunki produkcji, a rozdźwięk między bazą i nadbudową jest główną przyczyną konfliktów społecznych. 

Termin "społeczne stosunki produkcji" obejmuje nie tylko relacje między jednostkami, ale również między grupami społecznymi, czy klasami. Jako publicysta z zacięciem naukowym, Marks uważał, że pojęcie klasy społecznej da się zdefiniować ściśle na podstawie obiektywnych kryteriów, niezależnie od tego, co ludzie sami myślą o sobie (gdy na przykład grupa ludzi dochodzi do wniosku, że są oni kosmitami, mogą wśród nich znajdować się zarówno proletariusze, jak i kapitaliści - wg. Marksa ludzie ci należą do innych klas społecznych, mimo wspólnego działania). Podstawowym kryterium kwalifikacji był dla Marksa dostęp do zasobów. 

Decydującym czynnikiem jest tu stosunek do najbardziej podstawowego zasobu - własnej siły roboczej. Marks rozważał problem alienacji - dokonując kolejnego zapożyczenia od Hegla dokonał jego reinterpretaji w duchu materializmu. Według Marksa sytuacja, gdy ktoś rezygnuje z własnej siły roboczej - własnej zdolności przekształcania świata - jest równoznaczne z alienacją swej natury. Marks opisał alienację jako fetyszyzm towarowy - jego zdaniem ludzie nabierają przekonania, że to same rzeczy, które wytwarzają oraz narzędzia produkcji mają wartość, a nie włożona w produkty siła robocza. Stąd wniosek, że ludzie sprowadzają stosunki społeczne do wymiany handlowej. 

Fetyszyzm towarowy jest przykładem tego, co Marks i Engels nazwali fałszywą świadomością, co jest ściśle związane z ich pojęciem ideologii. Pod pojęciem ideologii rozumieją oni zespół ideii, które odzwierciedlają interesy danej klasy społecznej na danym etapie rozwoju historycznego, a są prezentowane jako wieczne i uniwersalne. Marks i Engels zauważyli, że ideologie spełniają ważną funkcję społeczną i polityczną. Co więcej, jest tak, że klasa społeczna, która kontroluje społeczne środki produkcji, kontroluje również powstawanie ideologii (co wyjaśnia, dlaczego klasy podporządkowane wyznają idee sprzeczne z ich interesami). Dlatego nawet fałszywe idee mówią coś o stosunkach społeczno-politycznych. Przykład marksowskiej analizy idei znajduje się w jego Przyczynkach do krytyki Heglowskiej filozofii prawa: 

"Cierpienie religijne jest jednocześnie wyrazem rzeczywistego cierpienia i protestem przeciw niemu. Religia jest ulgą dla udręczonego stworzenia, sercem w świecie pozbawionym serca i duszą pośród bezdusznych warunków. Religia jest opium dla ludu."
Artykuł o Karolu Marksie, który obecnie ukazuje się jako odrębny druk, napisałem w 1913 (o ile pamiętam) roku dla słownika braci Granat. Na końcu artykułu został dołączony dosyć szczegółowy wykaz literatury o Marksie, przeważnie obcej. W obecnym wydaniu wykaz ten pominięto. Następnie redakcja słownika ze swej strony, ze względów cenzuralnych, usunęła zakończenie artykułu o Marksie, poświęcone omówieniu jego taktyki rewolucyjnej. Niestety, nie mam możności odtworzenia tutaj tego zakończenia, brulion bowiem pozostał gdzieś w mych papierach w Krakowie lub w Szwajcarii. Pamiętam tylko, że w zakończeniu tym przytoczyłem między innymi ustęp z listu Marksa do Engelsa z 16 IV 1856 r., w którym Marks pisał:

"Cała sprawa w Niemczech będzie zależała od możliwości wsparcia rewolucji proletariackiej przez swego rodzaju drugie wydanie wojny chłopskiej. Wtedy wszystko pójdzie wyśmienicie". Oto czego nie zrozumieli od roku 1905 nasi mienszewicy, którzy stoczyli się obecnie do całkowitej zdrady socjalizmu, do przejścia na stronę burżuazji.

N. Lenin

Moskwa, 14 V 1918.


--------------------------------------------------------------------------------

KAROL MARKS
Marks Karol urodził się 5 maja nowego stylu 1818 r. w Trewirze (Pruska Nadrenia). Ojciec jego był adwokatem, Żydem, który w 1824 r. przeszedł na protestantyzm. Rodzina była zamożna, kulturalna, ale nie rewolucyjna. Po ukończeniu gimnazjum w Trewirze Marks wstąpił na uniwersytet, najpierw w Bonn, a potem w Berlinie, studiował nauki prawnicze, głównie jednak historię i filozofię. Ukończył studia w 1841 r. złożywszy dysertację doktorską o filozofii Epikura. Jeśli chodzi o poglądy Marksa, to był on wówczas jeszcze heglistą-idealistą. W Berlinie należał do kółka "lewicowych heglistów" (Bruno Bauer i inni), którzy usiłowali z filozofii Hegla wyciągać wnioski ateistyczne i rewolucyjne.

Po ukończeniu uniwersytetu Marks przeniósł się do Bonn licząc na to, że zostanie profesorem. Ale na skutek reakcyjnej polityki rządu, który w 1832 r. odebrał katedrę Ludwikowi Feuerbachowi i w 1836 r. ponownie odmówił dopuszczenia go na uniwersytet, a w 1841 r. pozbawił młodego profesora Brunona Bauera prawa wykładania w Bonn, Marks musiał wyrzec się kariery naukowej. Rozwój poglądów szkoły młodoheglowskiej w Niemczech posuwał się w tym czasie bardzo szybko naprzód. Ludwik Feuerbach, zwłaszcza począwszy od 1836 r., zaczyna krytykować teologię i zwracać się ku materializmowi, który całkowicie zaczyna u niego przeważać w 1841 r. ("Istota chrześcijaństwa"); w 1843 r. ukazały się jego "Podstawowe założenia filozofii przyszłości". "Trzeba było przeżyć wyzwalający wpływ" tych książek — pisał później Engels o tych dziełach Feuerbacha. "Staliśmy się [tj. lewicowi hegliści, wśród nich i Marks] w jednej chwili feuerbachistami". W tym czasie reńscy radykalni burżua, mający punkty styczne z lewicowymi heglistami, założyli w Kolonii opozycyjne pismo "Gazeta Reńska" (zaczęła wychodzić 1 stycznia 1842 r.). Marks i Bruno Bauer zostali zaproszeni do niej jako główni współpracownicy, a w październiku 1842 r. Marks został naczelnym redaktorem i przeniósł się z Bonn do Kolonii. Rewolucyjno-demokratyczny kierunek gazety w okresie, gdy redagował ją Marks, stawał się coraz wyraźniejszy i rząd najpierw poddał gazetę podwójnej i potrójnej cenzurze, a następnie postanowił ją z dniem 1 stycznia 1843 r. całkowicie zamknąć. Marks musiał zrezygnować do tego czasu ze stanowiska redaktora, jednakże jego odejście nie uratowało gazety i została ona zamknięta w marcu 1843 r. Do najważniejszych artykułów Marksa w "Gazecie Reńskiej" Engels zalicza oprócz wskazanych poniżej (patrz Literatura) jeszcze artykuł o położeniu chłopów hodowców winorośli w dolinie Mozoli. Praca dziennikarska przekonała Marksa, że nie jest wystarczająco obeznany z ekonomią polityczną, wziął się więc gorliwie do jej studiowania.

W roku 1843 Marks ożenił się w Kreuznach z Jenny von Westphalen, przyjaciółką z lat dziecięcych, z którą był zaręczony jeszcze jako student. Żona jego pochodziła z pruskiej reakcyjnej rodziny szlacheckiej. Jej starszy brat był ministrem spraw wewnętrznych Prus w jednym z najbardziej reakcyjnych okresów, w latach 1850—1858. Jesienią 1843 r. Marks przyjechał do Paryża, aby razem z Arnoldem Rugem (1802—1880; lewicowy heglista, 1825—1830 — w więzieniu, po 1848 r. — na emigracji; po 1866—1870 — zwolennik Bismarcka) wydawać za granicą radykalne czasopismo. Ukazał się tylko pierwszy zeszyt tego czasopisma "Roczniki Niemiecko-Francuskie". Przestało ono wychodzić z powodu trudności związanych z tajnym rozpowszechnianiem w Niemczech i z powodu różnicy poglądów z Rugem. W swych artykułach w tym czasopiśmie Marks występuje już jako rewolucjonista głoszący "nieubłaganą krytykę wszystkiego, co istnieje", a w szczególności "krytykę oręża", odwołujący się do mas i do proletariatu.

We wrześniu 1844 r. do Paryża przyjechał na kilka dni Fryderyk Engels, który odtąd stał się najbliższym przyjacielem Marksa. Obydwaj żywo uczestniczyli w ówczesnym burzliwym życiu rewolucyjnych grup Paryża (szczególne znaczenie miała doktryna Proudhona, z którą Marks stanowczo rozprawił się w swej "Nędzy filozofii", 1847 r.) i wypracowali, walcząc ostro z rozmaitymi doktrynami drobnomieszczańskiego socjalizmu, teorię i taktykę rewolucyjnego socjalizmu proletariackiego, czyli komunizmu (marksizmu). Patrz dzieła Marksa z tego okresu, lata 1844— 1848, poniżej: Literatura. W 1845 r. Marks pod naciskiem rządu pruskiego został wydalony z Paryża jako niebezpieczny rewolucjonista. Przeniósł się do Brukseli. Na wiosnę 1847 r. Marks i Engels przystąpili do tajnego stowarzyszenia propagandowego: Związku Komunistów, wzięli wybitny udział w II Zjeździe tego związku (listopad 1847 r. w Londynie) i na jego polecenie opracowali słynny "Manifest partii komunistycznej", który ukazał się w lutym 1848 r. W dziele tym z genialną jasnością i wyrazistością został nakreślony nowy światopogląd, konsekwentny materializm, ogarniający również dziedzinę życia społecznego, dialektyka jako najbardziej wszechstronna i głęboka nauka o rozwoju, teoria walki klasowej oraz powszechnohistorycznej rewolucyjnej roli proletariatu — twórcy nowego, komunistycznego społeczeństwa.

Kiedy wybuchła rewolucja lutowa 1848 r., Marks został wydalony z Belgii. Przyjechał znów do Paryża, a stamtąd, po rewolucji marcowej, udał się do Niemiec, a mianowicie do Kolonii. Wychodziła tam od 1 czerwca 1848 do 19 maja 1849 r. "Nowa Gazeta Reńska"; jej naczelnym redaktorem był Marks. Nowa teoria znalazła wspaniałe potwierdzenie w przebiegu rewolucyjnych wydarzeń lat 1848—1849, podobnie jak potwierdzały ją później wszystkie proletariackie i demokratyczne ruchy wszystkich krajów świata. Zwycięska kontrrewolucja najpierw oddała Marksa pod sąd (uniewinniony 9 lutego 1849 r.), a potem wydaliła go z Niemiec (16 maja 1849 r.). Marks udał się początkowo do Paryża, został również stąd wydalony po demonstracji 13 czerwca 1849 r. i wyjechał do Londynu, gdzie mieszkał do końca życia.

Warunki życia na emigracji, ujawnione szczególnie wyraźnie w korespondencji między Marksem a Engelsem (wyd. w 1913 r.), były niezwykle ciężkie. Bieda wprost dusiła Marksa i jego rodzinę; gdyby nie stała, ofiarna pomoc finansowa Engelsa, Marks nie tylko nie mógłby zakończyć "Kapitału", lecz niechybnie zginąłby pod brzemieniem nędzy. Ponadto dominujące doktryny i nurty drobnomieszczańskiego, w ogóle nieproletariackiego socjalizmu nieustannie zmuszały Marksa do bezlitosnej walki, a niekiedy do odpierania najzacieklejszych i najdzikszych napaści osobistych ("Herr Vogt"). Stroniąc od kółek emigranckich Marks w wielu pracach historycznych (patrz Literatura) opracowywał swą materialistyczną teorię, poświęcając siły głównie studiowaniu ekonomii politycznej. Naukę tę Marks zrewolucjonizował (patrz poniżej: Nauka Marksa) w swych dziełach: "Przyczynek do krytyki ekonomii politycznej" (1859) i "Kapitał" (t. I. 1867).

Okres ożywienia ruchów demokratycznych w końcu lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych znów skłonił Marksa do działalności praktycznej. W 1864 r. (28 września) została założona w Londynie słynna I Międzynarodówka — Międzynarodowe Stowarzyszenie Robotników. Marks był duszą tego stowarzyszenia, autorem jego pierwszej "Odezwy" i mnóstwa rezolucji, oświadczeń, manifestów. Jednocząc ruch robotniczy różnych krajów, usiłując skierować na tory wspólnej działalności różne formy socjalizmu nieproletariackiego, przedmarksistowskiego (Mazzini, Proudhon, Bakunin, angielski liberalny tradeunionizm, lassalowskie wahnięcia w prawo w Niemczech itp.), walcząc z teoriami wszystkich tych sekt i szkółek, Marks wykuwał jednolitą taktykę proletariackiej walki klasy robotniczej w różnych krajach. Po upadku Komuny Paryskiej (1871), którą Marks tak głęboko, trafnie, wspaniale i twórczo, tak rewolucyjnie ocenił ("Wojna domowa we Francji", 1871), i po rozłamie dokonanym w Międzynarodówce przez bakuninistów istnienie jej w Europie stało się niemożliwe. Po kongresie Międzynarodówki w Hadze (1872) Marks doprowadził do przeniesienia Rady Generalnej Międzynarodówki do Nowego Jorku. I Międzynarodówka zakończyła swą historyczną rolę ustąpiwszy miejsca okresowi nieporównanie większego wzrostu ruchu robotniczego we wszystkich krajach świata, a mianowicie okresowi jego rozszerzania się, tworzenia masowych socjalistycznych partii robotniczych na gruncie poszczególnych państw narodowych.

Wytężona praca w Międzynarodówce i jeszcze bardziej wytężona praca teoretyczna nadwerężyły ostatecznie zdrowie Marksa. Kontynuował on przekształcanie ekonomii politycznej i pracę nad zakończeniem "Kapitału", zbierając mnóstwo nowych materiałów i ucząc się języków (na przykład rosyjskiego), ale choroba nie pozwoliła mu dokończyć "Kapitału".

2 grudnia 1881 r. umarła jego żona. 14 marca 1883 r. Marks cicho zasnął na wieki w swym fotelu. Pochowano go obok żony na cmentarzu Highgate w Londynie. Spośród dzieci Marksa kilkoro zmarło w wieku dziecięcym w Londynie, kiedy rodzina żyła w wielkiej biedzie. Trzy córki wyszły za mąż za socjalistów angielskich i francuskich:

Eleonora Ayeling, Laura Lafargue i Jenny Longuet. Syn Jenny Longuet jest członkiem francuskiej partii socjalistycznej.


--------------------------------------------------------------------------------

NAUKA MARKSA
Marksizm — to system poglądów i nauki Marksa. Marks kontynuował i genialnie doprowadził do końca trzy główne nurty ideowe XIX wieku, należące do trzech najbardziej przodujących krajów ludzkości: klasyczną filozofię niemiecką, klasyczną angielską ekonomię polityczną i francuski socjalizm wespół z francuskimi teoriami rewolucyjnymi w ogóle. Uznawana nawet przez przeciwników Marksa niezwykła konsekwencja i jednolitość jego poglądów, stanowiących razem współczesny materializm i współczesny socjalizm naukowy jako teorię i program ruchu robotniczego wszystkich cywilizowanych krajów świata — zmusza nas do poprzedzenia wykładu głównej treści marksizmu, a mianowicie nauki ekonomicznej Marksa, krótkim zarysem jego światopoglądu w ogóle.

MATERIALIZM FILOZOFICZNY
Począwszy od lat 1844—1845, gdy poglądy Marksa sformowały się, był on materialistą, w szczególności zwolennikiem L. Feuerbacha, upatrując i później jego słabe strony jedynie w niedostatecznej konsekwencji i niedostatecznej

wszechstronności jego materializmu. Powszechnohistoryczne, "epokowe" znaczenie Feuerbacha Marks widział mianowicie w zdecydowanym zerwaniu z idealizmem Hegla i w głoszeniu materializmu, który już "w XVIII wieku, zwłaszcza we Francji, był nie tylko walką z istniejącymi w owym czasie instytucjami politycznymi, a także z [...] religią i teologią, lecz i [...] z wszelką metafizyką" (w sensie "pijanej spekulacji" w odróżnieniu od "trzeźwej filozofii") ("Święta rodzina" w "Spuściźnie piśmienniczej"). "Według Hegla — pisał Marks — proces myślenia, który on nawet przekształca w samodzielny podmiot pod nazwą idei, jest demiurgiem [twórcą, stworzycielem] rzeczywistości [...] Według mnie zaś, przeciwnie, zjawisko idealne nie jest niczym innym, jak zjawiskiem materialnym przeniesionym do głowy ludzkiej i w niej przetworzonym" ("Kapitał", I, posłowie do 2 wyd.). W całkowitej zgodzie z tą materialistyczną filozofią Marksa, wykładając ją, F. Engels pisał w "Anty-Dühringu" (patrz): — Marks zaznajomił się z tym dziełem w rękopisie — "Jedność świata nie zasadza się na jego istnieniu [...] lecz [...] na jego materialności, a ta jest dowiedziona [...] przez długi i powolny rozwój filozofii i przyrodoznawstwa". "Ruch jest to sposób istnienia materii. Nigdy i nigdzie nie istniała i nie może istnieć materia bez ruchu [.. ] ruch bez materii". "Jeżeli [...] zapytamy [...] cóż to jest myślenie i świadomość i skąd one pochodzą, okaże się, że są to wytwory ludzkiego mózgu i że człowiek sam jest wytworem przyrody, rozwijającym się w swym otoczeniu i razem z nim; rozumie się przy tym samo przez się, że wytwory ludzkiego mózgu, które w ostatniej instancji są przecież także wytworami przyrody, nie są sprzeczne, lecz zgodne z resztą kompleksu przyrody". "Hegel był idealistą. Myśli powstałych w ludzkiej głowie nie uważał on za mniej lub bardziej abstrakcyjne odbicia [Abbilder, odzwierciedlenia, niekiedy Engels mówi o "kopiach"] rzeczywistych przedmiotów i procesów, lecz przeciwnie — rzeczy i ich rozwój wydawały mu się [...] odbiciami <<idei>>, która istniała gdzieś [...] przed początkiem świata". W dziele "Ludwik Feuerbach", w którym F. Engels wykłada poglądy swoje i Marksa na filozofię Feuerbacha i które Engels oddał do druku po uprzednim przeczytaniu dawnego rękopisu swojego i Marksa z lat 1844—1845, traktującego o Heglu, Feuerbachu i materialistycznym pojmowaniu dziejów, Engels pisze: "Wielkim, naczelnym zagadnieniem całej, a zwłaszcza nowożytnej filozofii jest kwestia stosunku myślenia do bytu [...] ducha do przyrody [...] co jest pierwotne, duch czy przyroda [...] Zależnie od takiej czy innej odpowiedzi na to pytanie podzielili się filozofowie na dwa wielkie obozy. Ci, którzy twierdzili, że duch istniał wpierw niż przyroda, którzy uznawali więc [...] tak czy inaczej pojęte stworzenie świata [...] utworzyli obóz idealizmu. Inni zaś, którzy za pierwotną uważali przyrodę, należą do rozmaitych szkół materializmu". Wszelkie inne użycie pojęć idealizmu i materializmu (filozoficznego) wywołuje jedynie zamęt. Marks stanowczo odrzucał nie tylko idealizm, związany zawsze w ten czy inny sposób z religią, lecz również rozpowszechnione szczególnie w naszych czasach stanowisko Hume'a i Kanta, agnostycyzm, krytycyzm, pozytywizm w rozmaitych postaciach, uważając, że tego rodzaju filozofia jest "reakcyjnym" ustępstwem na rzecz idealizmu, a w najlepszym wypadku "wstydliwym sposobem uznawania materializmu cichaczem, a wypierania się go wobec świata". Patrz w tej kwestii, oprócz wymienionych dzieł Engelsa i Marksa, list tego ostatniego do Engelsa z 12 grudnia 1868 r., w którym Marks podkreślając "bardziej materialistyczne" niż zazwyczaj wystąpienie znanego przyrodnika T. Huxleya i uznanie przezeń, że póki "rzeczywiście postrzegamy i myślimy, póty nie możemy [...] wyjść poza materializm", zarzuca mu pozostawienie "furtki" dla agnostycyzmu i humizmu. W szczególności należy podkreślić pogląd Marksa na stosunek wolności do konieczności:

"konieczność jest ślepa o tyle tylko, o ile nie została zrozumiana [...] wolność—to zrozumienie konieczności" (Engels w, ,Anty-Duhringu") = uznanie obiektywnej prawidłowości w przyrodzie i dialektycznej przemiany konieczności w wolność (na równi z przemianą nie poznanej, lecz poznawalnej "rzeczy w sobie" w "rzecz dla nas", "istoty rzeczy" w "zjawiska"). Marks i Engels uważali za zasadniczy brak "starego" materializmu, nie wyłączając feuerbachowskiego (a tym bardziej "wulgarnego" materializmu Biichnera— Vogta—Moleschotta), to, że: (1) materializm ten był "przeważnie mechanistyczny", nie uwzględniał najnowszego rozwoju chemii i biologii (a obecnie należałoby jeszcze dodać: elektrycznej teorii materii); (2) stary materializm był niehistoryczny, niedialektyczny (metafizyczny w sensie antydialektyki), nie stał konsekwentnie i wszechstronnie na stanowisku rozwoju; (3) "istotę człowieka" rozumieli oni abstrakcyjnie, a nie jako "całokształt" (określonych w sposób konkretny, historyczny) "wszystkich stosunków społecznych" i dlatego tylko "interpretowali" świat, podczas gdy chodzi o to, by go "zmieniać", tj. nie rozumieli znaczenia "rewolucyjnej praktycznej działalności".

DIALEKTYKA
Dialektykę heglowską, jako najbardziej wszechstronną, bogatą w treść i głęboką naukę o rozwoju, Marks i Engels uważali za największe osiągnięcie klasycznej filozofii niemieckiej. Wszelkie inne sformułowanie zasady rozwoju, ewolucji, uważali za jednostronne, ubogie w treść, wypaczające i kaleczące rzeczywisty bieg rozwoju (zachodzący nieraz poprzez skoki, katastrofy, rewolucje) w przyrodzie i społeczeństwie. "Marks i ja byliśmy bodaj że jedynymi ludźmi, którzy ocalili [z pogromu idealizmu, włączając w to i heglizm] świadomą dialektykę przenosząc ją [...] do materialistycznego pojmowania przyrody..." "Przyroda jest probierzem dialektyki; i trzeba przyznać nowoczesnemu przyrodoznawstwu, że dostarczyło dla takiej próby nadzwyczaj obfitego [pisane przed odkryciem radu, elektronów, przemiany pierwiastków itp.!], z dnia na dzień rosnącego materiału i tym dowiodło, że w przyrodzie, ostatecznie rzecz biorąc, wszystko dzieje się dialektycznie, a nie metafizycznie".

"Wielka podstawowa myśl — pisze Engels — że świat nie powinien być ujmowany jako zespół gotowych rzeczy, lecz jako zespół procesów, w których rzeczy pozornie niezmienne, jak również ich odbicia myślowe w naszej głowie, tj. pojęcia, podlegają nieustannym zmianom stawania się i zanikania [...] — ta wielka podstawowa myśl przeniknęła zwłaszcza od czasów Hegla tak dalece do świadomości powszechnej, że w tym ogólnym sformułowaniu nie natrafia już chyba na sprzeciw. Ale uznać ją w słowach, a stosować ją w rzeczywistości w każdym poszczególnym przypadku, w każdej dziedzinie badań, to dwie różne rzeczy". "Dla filozofii dialektycznej nie ma nic ostatecznego, absolutnego, świętego; wykazuje ona przemijający charakter wszystkiego i nie ostaje się przed nią nic, poza nieprzerwanym procesem stawania się i zanikania, nieskończonego wznoszenia się od stanów niższych do wyższych, procesem, którego odzwierciedleniem w myślącym mózgu jest właśnie ona sama". W ten sposób dialektyka według Marksa jest "nauką o ogólnych prawach ruchu zarówno świata zewnętrznego, jak i myślenia ludzkiego".

Tę rewolucyjną stronę filozofii Hegla przejął i rozwinął Marks. Materializm dialektyczny "nie potrzebuje już filozofii stojącej ponad innymi naukami". Z dawnej filozofii pozostaje "nauka o myśleniu i jego prawach — logika formalna i dialektyka". A dialektyka w pojęciu Marksa, zgodnie również z Heglem, zawiera w sobie to, co obecnie nazywają teorią poznania, gnoseologią, która winna rozpatrywać swój przedmiot także historycznie, badając i uogólniając powstanie i rozwój poznania, przejście od braku poznania do poznania.

W naszych czasach idea rozwoju, ewolucji, wkroczyła prawie niepodzielnie do społecznej świadomości, lecz innymi drogami, nie poprzez filozofię Hegla. Jednakże idea ta w sformułowaniu, które dali jej Marks i Engels korzystając z Hegla, jest znacznie wszechstronniejsza, znacznie bogatsza w treść niż obiegowa idea ewolucji. Rozwój, jak gdyby powtarzający przebyte już stopnie, lecz powtarzający je inaczej, na wyższej podstawie ("zaprzeczenie zaprzeczenia"), rozwój, że tak powiem, po spirali, a nie po prostej; rozwój skokowy, katastroficzny, rewolucyjny; "przerywanie stopniowości"; przechodzenie ilości w jakość; wewnętrzne impulsy do rozwoju dawane przez sprzeczność, przez starcie rozmaitych sił i tendencji działających na dane ciało czy też w ramach danego zjawiska, czy też wewnątrz danego społeczeństwa; współzależność i jak najściślejsze, nierozerwalne powiązanie wszystkich stron każdego zjawiska (przy czym historia odkrywa wciąż nowe i nowe strony), powiązanie zapewniające jedność, prawidłowość światowego procesu ruchu — oto niektóre rysy dialektyki jako bogatszej w treść (od pospolitej) nauki o rozwoju. (Por. list Marksa do Engelsa z 8 stycznia 1868 r. szydzący z "drętwych trychotomii" Steina, których mieszanie z dialektyka materialistyczną jest nonsensem).

MATERIALISTYCZNE POJMOWANIE DZIEJÓW
Świadomość niekonsekwencji, niedoskonałości i jednostronności dawnego materializmu doprowadziła Marksa do przekonania o konieczności "uzgodnienia nauki o społeczeństwie [...] z podstawą materialistyczną i przebudowania jej na tej podstawie". Jeżeli materializm w ogóle tłumaczy świadomość przez byt, a nie odwrotnie, to w zastosowaniu do społecznego życia ludzkości materializm wymagał tłumaczenia świadomości społecznej przez byt społeczny. "Technologia — mówi Marks ("Kapitał", t. I) — odsłania czynną postawę człowieka wobec przyrody, bezpośredni proces wytwórczy jego życia, a wraz z tym również stosunków społecznych jego życia i mających w nich źródło wyobrażeń duchowych". Spójne sformułowanie podstawowych zasad materializmu, rozciągniętego na społeczeństwo ludzkie i jego historię, Marks dał w przedmowie do pracy "Przyczynek do krytyki ekonomii politycznej" w następujących słowach: "W społecznym wytwarzaniu swego życia ludzie wchodzą ze sobą w określone, konieczne, niezależne od ich woli stosunki, stosunki produkcji, które odpowiadają określonemu szczeblowi rozwoju ich materialnych sił wytwórczych. Całokształt tych stosunków produkcji stanowi ekonomiczną strukturę społeczeństwa, realną podstawę, na której wznosi się nadbudowa prawna i polityczna i której odpowiadają określone formy świadomości społecznej. Sposób produkcji życia materialnego warunkuje społeczny, polityczny i duchowy proces życia w ogóle. Nie świadomość ludzi określa ich byt, lecz przeciwnie, ich byt społeczny określa ich świadomość. Na określonym szczeblu swego rozwoju materialne siły wytwórcze społeczeństwa popadają w sprzeczność z istniejącymi stosunkami produkcji lub — co jest tylko prawnym tego wyrazem — ze stosunkami własności, w obrębie których się dotąd rozwijały. Z form rozwoju sił wytwórczych stosunki te zamieniają się w ich kajdany. Wówczas następuje epoka rewolucji społecznej. Wraz ze zmianą podstawy ekonomicznej odbywa się szybciej lub wolniej przewrót w całej olbrzymiej nadbudowie. Przy rozpatrywaniu takich przewrotów należy zawsze odróżniać przewrót materialny w warunkach ekonomicznych produkcji, dający się stwierdzić ze ścisłością właściwą naukom przyrodniczym — od form prawnych, politycznych, religijnych, artystycznych lub filozoficznych, krótko mówiąc, od form ideologicznych, w jakich ludzie uświadamiają sobie ten konflikt i walczą o jego rozstrzygnięcie.

Podobnie jak nie można sądzić o jednostce według tego, co ona sama o sobie myśli, tak też nie można sądzić o takiej epoce przewrotu na podstawie jej świadomości, lecz odwrotnie, świadomość tę należy tłumaczyć sprzecznościami życia materialnego, istniejącym konfliktem między społecznymi siłami wytwórczymi a stosunkami produkcji [...] W grubszych zarysach można określić azjatycki, antyczny, feudalny i nowożytny burżuazyjny sposób produkcji jako progresywne epoki ekonomicznej formacji społecznej". (Por. krótkie sformułowanie Marksa w liście do Engelsa z 7 lipca 1866 r.: "...nasza teoria, w myśl której o organizacji pracy decydują środki produkcji...").

Odkrycie materialistycznego pojmowania dziejów czy też, ściślej, konsekwentne rozciągnięcie, rozszerzenie materializmu na dziedzinę zjawisk społecznych usunęło dwa główne braki poprzednich teoryj historii. Po pierwsze, w najlepszym razie rozpatrywały one jedynie ideowe motywy działalności historycznej ludzi nie badając tego, co wywołuje te motywy, nie dostrzegając obiektywnej prawidłowości w rozwoju systemu stosunków społecznych, nie dopatrując się korzeni tych stosunków w stopniu rozwoju produkcji materialnej; po drugie, poprzednie teorie nie obejmowały właśnie działań mas ludności, podczas gdy materializm historyczny po raz pierwszy dał możność badania ze ścisłością właściwą naukom przyrodniczym warunków społecznych życia mas i zmian tych warunków. Przedmarksowska "socjologia" i historiografia w najlepszym razie stanowiły nagromadzenie surowych faktów, zebranych fragmentarycznie, i dawały obraz poszczególnych stron procesu historycznego. Marksizm wskazał drogę do wszechogarniającego, wszechstronnego badania procesu powstawania, rozwoju i upadku formacji społeczno-ekonomicznych, rozpatrując całokształt wszystkich sprzecznych tendencji, sprowadzając je do dających się ściśle ustalić warunków życia i produkcji różnych klas społeczeństwa, usuwając subiektywizm i dowolność w wyborze poszczególnych idei "przewodnich" lub w ich interpretowaniu, obnażając korzenie wszystkich bez wyjątku idei i wszystkich różnorodnych tendencji w stanie materialnych sił wytwórczych. Ludzie sami tworzą swą historię, lecz co określa motywy ludzi, i to właśnie mas ludzi, co wywołuje starcia sprzecznych idei i dążeń, jaki jest zbiorowy wynik tych starć wszystkich społeczeństw ludzkich, jakie są obiektywne warunki wytwarzania materialnego życia, tworzące podstawę całej historycznej działalności ludzi, jakie jest prawo rozwoju tych warunków — na to wszystko zwrócił uwagę Marks i wskazał drogę do naukowego badania historii jako procesu jednolitego, prawidłowego w całej swej olbrzymiej różnorodności i sprzeczności.

WALKA KLASOWA
To, że dążenia jednych członków danego społeczeństwa kolidują z dążeniami innych, że życie społeczne pełne jest sprzeczności, że historia ukazuje nam walkę między ludami i społeczeństwami, a także wewnątrz nich, a oprócz tego jeszcze następowanie po sobie okresów rewolucji i reakcji, pokoju i wojen, zastoju i szybkiego postępu lub upadku — to fakty powszechnie znane. Marksizm dał nić przewodnią, pozwalającą odkryć prawidłowość w tym pozornym labiryncie i chaosie, a mianowicie; teorię walki klas. Tylko

zbadanie całokształtu dążeń wszystkich członków danego społeczeństwa lub grupy społeczeństw może doprowadzić do naukowego ustalenia wyniku tych dążeń. Źródłem zaś sprzecznych dążeń jest różnica w położeniu i warunkach życia tych klas, na które rozpada się każde społeczeństwo. "Historia wszystkich dotychczasowych społeczeństw — mówi Marks w "Manifeście komunistycznym" [z wyjątkiem historii pierwotnej wspólnoty gminnej — dodaje później Engels ] — jest historią walk klasowych. Wolny i niewolnik, patrycjusz i plebejusz, feudał i chłop poddany, majster cechowy i czeladnik, krótko mówiąc, ciemięzcy i uciemiężeni pozostawali w stałym do siebie przeciwieństwie, prowadzili nieustanną, już to ukrytą, już to jawną walkę — walkę, która za każdym razem kończyła się rewolucyjnym przeobrażeniem całego społeczeństwa albo wspólną zagładą walczących klas [...] Nowoczesne społeczeństwo burżuazyjne, które się wyłoniło z upadającego społeczeństwa feudalnego, nie zniosło przeciwieństw klasowych. Stworzyło tylko na miejsce dawnych nowe klasy, nowe warunki ucisku, nowe formy walki. Nasza epoka, epoka burżuazji, wyróżnia się jednak tym, że uprościła przeciwieństwa klasowe. Całe społeczeństwo rozszczepia się coraz bardziej na dwa wielkie wrogie obozy, na dwie wielkie, wręcz przeciwstawne sobie klasy: burżuazję i proletariat". Od czasów Wielkiej Rewolucji Francuskiej historia Europy w sposób szczególnie wyrazisty odsłaniała w wielu krajach to rzeczywiste podłoże wypadków, walkę klas. I już epoka restauracji we Francji wyłoniła wielu historyków (Thierry, Guizot, Mignet, Thiers), którzy uogólniając zachodzące wydarzenia, musieli uznać walkę klas za klucz do zrozumienia całej historii Francji. Najnowsza zaś epoka, epoka całkowitego zwycięstwa burżuazji, instytucji przedstawicielskich, szerokiego (jeśli nie powszechnego) prawa wyborczego, taniej, docierającej do mas prasy codziennej itp., epoka potężnych i coraz szerszych zrzeszeń robotników i zrzeszeń przedsiębiorców itd., wykazała w sposób jeszcze bardziej wyrazisty (chociaż niekiedy w bardzo jednostronnej, "pokojowej", "konstytucyjnej" formie), że walka klas jest motorem wydarzeń. Następujący ustęp z "Manifestu komunistycznego" Marksa pokaże nam, jakie wymagania w zakresie obiektywnej analizy położenia każdej klasy we współczesnym społeczeństwie wespół z analizą warunków rozwoju każdej klasy stawiał Marks nauce społecznej: "Spośród wszystkich klas, które są dziś przeciwstawne burżuazji, jedynie proletariat jest klasą rzeczywiście rewolucyjną. Wszystkie inne klasy upadają i giną wraz z rozwojem wielkiego przemysłu, proletariat jest tego przemysłu nieodłącznym wytworem. Stany średnie — drobny przemysłowiec, drobny kupiec, rzemieślnik, chłop — wszystkie one zwalczają burżuazję po to, by uchronić od zagłady swoje istnienie jako stanów średnich. Są one zatem nie rewolucyjne, lecz konserwatywne. Więcej nawet, są reakcyjne, usiłują bowiem obrócić wstecz koło historii. Jeżeli są rewolucyjne, to jedynie w obliczu oczekującego je przejścia do szeregów proletariatu, bronią one wtedy nie swych obecnych, lecz swoich przyszłych interesów, porzucają własny punkt widzenia, aby przyjąć punkt widzenia proletariatu". W wielu pracach historycznych (patrz Literatura) Marks dał wspaniałe i głębokie wzory materialistycznej historiografii, analizy położenia każdej poszczególnej klasy, a niekiedy różnych grup lub warstw wewnątrz klasy, pokazując naocznie, dlaczego i jak "wszelka walka klasowa jest walką polityczną". Przytoczony przez nas urywek ilustruje, jaką skomplikowaną sieć stosunków społecznych i stopni przejściowych od jednej klasy do drugiej, od przeszłości do przyszłości analizuje Marks, aby wyliczyć całkowitą wypadkową rozwoju historycznego.

Najgłębszym, najbardziej wszechstronnym i szczegółowym potwierdzeniem i zastosowaniem teorii Marksa jest jego nauka ekonomiczna.


--------------------------------------------------------------------------------

NAUKA EKONOMICZNA MARKSA
"Wykrycie ekonomicznych praw rozwoju nowoczesnego społeczeństwa [tj. społeczeństwa kapitalistycznego, burżuazyjnego] — mówi Marks w przedmowie do "Kapitału" —jest [...] ostatecznym celem niniejszego dzieła". Badanie stosunków produkcji danego, historycznie określonego społeczeństwa w ich powstawaniu, rozwoju i upadku — oto treść nauki ekonomicznej Marksa. W społeczeństwie kapitalistycznym panuje produkcja towarów i dlatego analiza Marksa zaczyna się od analizy towaru.

WARTOŚĆ
Towar jest, po pierwsze, rzeczą, która zaspokaja jakąkolwiek potrzebę człowieka; po drugie, rzeczą, którą się wymienia na inną rzecz. Użyteczność rzeczy czyni z niej wartość użytkową. Wartość wymienna (lub po prostu wartość) jest przede wszystkim stosunkiem, proporcją przy wymianie pewnej ilości wartości użytkowych jednego rodzaju na pewną ilość wartości użytkowych innego rodzaju. Doświadczenie codzienne wskazuje nam, że miliony i miliardy takich wymian przyrównują stale wszystkie i wszelkie, najbardziej różnorodne i nieporównywalne wartości użytkowe. Cóż wspólnego mają ze sobą te różne rzeczy, przyrównywane stale do siebie w określonym systemie stosunków społecznych? Wspólne między nimi jest to, że są produktami pracy. Wymieniając produkty ludzie przyrównują do siebie najróżnorodniejsze rodzaje pracy. Produkcja towarów jest to system stosunków społecznych, w ramach którego poszczególni wytwórcy tworzą rozmaite produkty (społeczny podział pracy) i wszystkie te produkty są do siebie przyrównywane przy wymianie. Tym wspólnym, co tkwi we wszystkich towarach, jest zatem nie konkretna praca określonej gałęzi produkcji, nie praca jednego rodzaju, lecz abstrakcyjna praca ludzka, praca ludzka w ogóle. Całkowita siła robocza danego społeczeństwa, wyrażona w sumie wartości wszystkich towarów, jest jedną i tą samą ludzką siłą roboczą: miliardy faktów wymiany dowodzą tego. A zatem każdy poszczególny towar wyraża tylko pewną część społecznie niezbędnego czasu pracy. Wielkość wartości jest określona przez ilość pracy społecznie niezbędnej, czyli przez czas pracy społecznie niezbędny do wytworzenia danego towaru, danej wartości użytkowej. "Ludzie, przyrównując w wymianie swe różnorodne produkty jako wartości, ustalają przez to jednakowość swych różnych prac [...] Nie wiedzą o tym, ale czynią to". Wartość jest stosunkiem między dwiema osobami — jak powiedział pewien stary ekonomista; powinien był tylko dodać: stosunkiem ukrytym pod rzeczową powłoką. Tylko z punktu widzenia systemu społecznych stosunków produkcji pewnej określonej historycznej formacji społeczeństwa, przy tym stosunków przejawiających się w masowym, miliardy razy powtarzającym się zjawisku wymiany, można zrozumieć, co to jest wartość. "Jako wartości [...] towary są tylko określonymi ilościami zakrzepłego czasu pracy". Po szczegółowym zanalizowaniu dwoistego charakteru pracy ucieleśnionej w towarach Marks przechodzi do analizy formy wartości i pieniądza. Głównym zadaniem Marksa jest przy tym zbadanie genezy pieniężnej formy wartości, zbadanie historycznego procesu rozwoju wymiany, poczynając od oddzielnych, przypadkowych jej aktów ("prosta, oddzielna lub przypadkowa forma wartości": daną ilość jednego towaru wymienia się na daną ilość innego towaru) aż do ogólnej formy wartości, gdy szereg różnych towarów wymienia się na jeden i ten sam określony towar, i do pieniężnej formy wartości, gdy tym określonym towarem, powszechnym ekwiwalentem, jest złoto. Będąc najwyższym wytworem rozwoju wymiany i produkcji towarowej, pieniądz zaciera, ukrywa społeczny charakter prywatnych prac, społeczną więź pomiędzy poszczególnymi wytwórcami zjednoczonymi przez rynek. Marks poddaje niezwykle szczegółowej analizie rozmaite funkcje pieniądza, przy czym i tutaj (jak w ogóle w pierwszych rozdziałach "Kapitału") na szczególne podkreślenie zasługuje to, że abstrakcyjna i niekiedy pozornie czysto dedukcyjna forma wykładu w rzeczywistości odtwarza olbrzymi materiał faktyczny z historii rozwoju wymiany i produkcji towarowej. "Pieniądz wymaga pewnego stopnia rozwoju wymiany towarowej. Poszczególne formy pieniądza — zwykły ekwiwalent towarów, środek cyrkulacji, środek płatniczy, skarb lub pieniądz światowy — znamionują, zależnie od różnego zakresu i od względnej przewagi tej czy innej funkcji, bardzo rozmaite stopnie rozwoju społecznego procesu produkcji" ("Kapitał", I).

WARTOŚĆ DODATKOWA
Na pewnym stopniu rozwoju produkcji towarowej pieniądz przekształca się w kapitał. Formułą cyrkulacji towarów było: T (towar) — P (pieniądz) — T (towar), tj. sprzedaż jednego towaru w celu kupna innego. Ogólną formułą kapitału jest, na odwrót, P — T — P, tj. kupno w celu sprzedaży (z zyskiem). Ten przyrost pierwotnej wartości pieniądza puszczonego w obrót Marks nazywa wartością dodatkową. Fakt tego "przyrostu" pieniądza w obrocie kapitalistycznym jest powszechnie znany. Właśnie ten "przyrost" przekształca pieniądz w kapitał jako szczególny, historycznie określony, społeczny stosunek produkcji. Wartość dodatkowa nie może powstać z cyrkulacji towarów, gdyż cyrkulacja ta zna tylko wymianę ekwiwalentów, nie może również powstać z podwyższenia ceny, gdyż wzajemne straty i zyski nabywców i sprzedawców zrównoważyłyby się, a chodzi właśnie nie o sporadyczne, lecz o masowe, przeciętne, społeczne zjawisko. Aby otrzymać wartość dodatkową, "posiadacz pieniędzy musiałby mieć szczęście znalezienia [...] na rynku takiego towaru, którego wartość użytkowa sama miałaby osobliwą moc tworzenia wartości...", takiego towaru, którego proces spożycia byłby jednocześnie procesem tworzenia wartości. I taki towar istnieje Jest to siła robocza człowieka. Spożycie jej — to praca, a praca tworzy wartość. Posiadacz pieniędzy kupuje siłę roboczą według jej wartości określonej, podobnie jak wartość każdego innego towaru, społecznie niezbędnym czasem pracy, niezbędnym do jej wytworzenia (tj. wartością środków utrzymania robotnika i jego rodziny). Posiadacz pieniędzy ma prawo spożywać siłę roboczą, którą kupił, t j. zmusić ją do pracy przez cały dzień, powiedzmy, przez 12 godzin. Tymczasem robotnik w ciągu 6 godzin ("niezbędny" czas pracy) wytwarza produkt pokrywający środki jego utrzymania, w ciągu zaś następnych 6 godzin ("dodatkowy" czas pracy) wytwarza nie opłacony przez kapitalistę produkt "dodatkowy", czyli wartość dodatkową. Z punktu widzenia procesu produkcji należy więc rozróżniać w kapitale dwie części: kapitał stały, wykładany na środki produkcji (maszyny, narzędzia pracy, surowiec itd.) — wartość jego (od razu lub częściami) przenosi się bez zmiany na gotowy produkt — i kapitał zmienny, wykładany na siłę roboczą. Wartość tego kapitału nie jest stała, lecz wzrasta w procesie pracy, tworząc wartość dodatkową. Dlatego też, aby określić stopień wyzysku siły roboczej przez kapitał, należy porównywać wartość dodatkową nie z całym kapitałem, lecz tylko z kapitałem zmiennym. Stopa wartości dodatkowej, jak nazywa Marks ten stosunek, wyniesie w naszym przykładzie 6/6, tj. 100%.

Historyczną przesłanką powstania kapitału jest, po pierwsze, nagromadzenie pewnej sumy pieniężnej w rękach poszczególnych osób przy stosunkowo wysokim poziomie rozwoju produkcji towarowej w ogóle i, po drugie, istnienie robotnika "wolnego" w dwojakim sensie, wolnego od wszelkich skrępowań czy ograniczeń sprzedaży siły roboczej i wolnego od ziemi i w ogóle od środków produkcji, robotnika nie posiadającego własnego gospodarstwa, robotnika "proletariusza", którego źródłem egzystencji jest jedynie sprzedaż siły roboczej.

Zwiększyć wartość dodatkową można dwoma zasadniczymi sposobami: przez przedłużenie dnia roboczego ("bezwzględna wartość dodatkowa") i przez skrócenie niezbędnego dnia roboczego ("względna wartość dodatkowa"). Analizując pierwszy sposób Marks kreśli wspaniały obraz walki klasy robotniczej o skrócenie dnia roboczego i ingerencji władzy państwowej w sprawie przedłużenia dnia roboczego (XIV—XVII stulecia) oraz skrócenia go (ustawodawstwo fabryczne XIX wieku). Od czasu ukazania się "Kapitału" historia ruchu robotniczego wszystkich cywilizowanych krajów świata dostarczyła tysiące a tysiące nowych faktów uzupełniających ten obraz.

Analizując wytwarzanie względnej wartości dodatkowej Marks bada trzy zasadnicze etapy historyczne zwiększania wydajności pracy przez kapitalizm: 1) kooperację prostą, 2) podział pracy i manufakturę, 3) maszyny i wielki przemysł. O tym, jak dogłębnie Marks zanalizował tu zasadnicze, typowe cechy rozwoju kapitalizmu, świadczy między innymi niezwykle obfity materiał uzyskany przy badaniach nad tak zwanym "chałupniczym" przemysłem rosyjskim, a ilustrujący dwa pierwsze etapy spośród trzech wymienionych. Rewolucjonizujące zaś działanie wielkiego przemysłu maszynowego, opisane przez Marksa w roku 1867, w ciągu półwiecza, które upłynęło od tego czasu, ujawniło się w wielu "nowych" krajach (Rosja, Japonia i inne).

Następnie. W najwyższym stopniu ważna i nowa jest u Marksa analiza akumulacji kapitału, tj. przekształcenia części wartości dodatkowej w kapitał, zużycie jej nie na potrzeby osobiste lub zachcianki kapitalisty, lecz na nową produkcję. Marks wykazał błąd całej poprzedniej klasycznej ekonomii politycznej (poczynając od Adama Smitha), która sądziła, że cała wartość dodatkowa przekształcana w kapitał idzie na kapitał zmienny. W rzeczywistości zaś rozpada się ona na środki produkcji plus kapitał zmienny Olbrzymie znaczenie w procesie rozwoju kapitalizmu i przekształcenia go w socjalizm ma szybszy wzrost udziału kapitału stałego (w całym kapitale) w porównaniu z udziałem kapitału zmiennego.

Akumulacja kapitału, przyspieszając wypieranie robotników przez maszynę, tworząc na jednym biegunie bogactwo, na drugim nędzę, rodzi również tak zwaną "rezerwową armię pracy", "względny nadmiar" robotników, czyli "kapitalistyczne przeludnienie", które przybiera nadzwyczaj różnorodne formy i daje kapitałowi możliwość nader szybkiego rozszerzania produkcji. Możliwość ta w powiązaniu z kredytem i akumulacją kapitału w środkach produkcji stanowi między innymi klucz do zrozumienia kryzysów nadprodukcji, które periodycznie następowały w krajach kapitalistycznych, z początku przeciętnie co 10 lat, później zaś w dłuższych i mniej określonych odstępach czasu. Od akumulacji kapitału na bazie kapitalizmu należy odróżniać tak zwaną akumulację pierwotną: odrywanie przemocą pracownika od środków produkcji, rugowanie chłopów z ziemi, kradzież ziem wspólnotowych, system kolonii i długów państwowych, ceł ochronnych itd. "Akumulacja pierwotna" tworzy na jednym biegunie "wolnego" proletariusza, na drugim posiadacza pieniędzy, kapitalistę.

"Historyczną tendencję akumulacji kapitalistycznej" Marks charakteryzuje następującymi słynnymi słowami:

"Wywłaszczenie bezpośrednich wytwórców przeprowadzone zostaje z najbezwzględniejszym wandalizmem i pod wpływem namiętności najbardziej haniebnych, najbardziej brudnych i najbardziej ohydnych w swej małostkowości. Własność prywatna zdobyta własną pracą [chłopa i rzemieślnika], oparta na zrośnięciu, rzec można, poszczególnego, niezależnego pracownika z jego warunkami pracy, wyparta zostaje przez kapitalistyczną własność prywatną, polegającą na wyzysku cudzej, lecz formalnie wolnej pracy t...] Obecnie wywłaszczeniu podlega już nie robotnik samodzielnie gospodarujący, lecz kapitalista wyzyskujący wielu robotników. To wywłaszczenie dokonuje się poprzez działanie praw immanentnych samej produkcji kapitalistycznej, poprzez centralizację kapitałów. Jeden kapitalista zabija wielu kapitalistów. Wraz z tą centralizacją, czyli wywłaszczaniem wielu kapitalistów przez niewielu, rozwija się zrzeszona forma procesu pracy w coraz większej skali, świadome techniczne stosowanie nauki, planowa eksploatacja ziemi, proces przekształcania środków pracy w takie środki pracy, które nadają się jedynie do zbiorowego stosowania, oszczędzanie wszystkich środków produkcji przez stosowanie ich w charakterze środków produkcji pracy kombinowanej, społecznej, proces wciągania wszystkich narodów w sieć rynku światowego, a przez to i międzynarodowy charakter systemu kapitalistycznego. W miarę ustawicznego zmniejszania się liczby magnatów kapitału, którzy przywłaszczają sobie i monopolizują wszystkie korzyści płynące z procesu tych przemian, wzrastają rozmiary nędzy, ucisku, niewoli, zwyrodnienia i wyzysku, ale jednocześnie wzbiera bunt wciąż wzrastającej klasy robotniczej, szkolonej, jednoczonej i organizowanej przez sam mechanizm kapitalistycznego procesu produkcji. Monopol kapitału staje się hamulcem tego sposobu produkcji, który rozwinął się wraz z nim i dzięki niemu. Centralizacja środków produkcji i uspołecznienie pracy dochodzą do punktu, gdy już się nie mieszczą w swej kapitalistycznej skorupie. Skorupa ta zostaje rozsadzona. Wybija godzina kapitalistycznej własności prywatnej. Wywłaszczyciele zostają wywłaszczeni" ("Kapitał", I).

W najwyższym stopniu ważna i nowa jest następnie analiza reprodukcji kapitału społecznego, wziętego jako całość, którą Marks daje w tomie II "Kapitału". I tutaj Marks rozważa zjawisko nie sporadyczne, lecz masowe, nie drobną cząstkę ekonomii społeczeństwa, lecz ekonomię tę w jej całokształcie. Prostując wskazany wyżej błąd klasyków Marks dzieli całą produkcję społeczną na dwa wielkie działy: I) produkcję środków produkcji i II) produkcję przedmiotów spożycia i szczegółowo rozpatruje na obranych przez siebie przykładach liczbowych cyrkulację kapitału społecznego w całości zarówno przy reprodukcji w rozmiarach poprzednich, jak i przy akumulacji. W tomie III "Kapitału" rozwiązane jest zagadnienie kształtowania się przeciętnej stopy zysku na podstawie prawa wartości. Wielkim krokiem naprzód nauki ekonomicznej, jaki uczyniła w osobie Marksa, jest to, że analiza prowadzona jest z punktu widzenia masowych zjawisk ekonomicznych, całokształtu gospodarki społecznej, a nie z punktu widzenia poszczególnych przypadków lub zewnętrznych przejawów konkurencji, do czego często ogranicza się wulgarna ekonomia polityczna lub współczesna "teoria krańcowej użyteczności". Marks analizuje najpierw pochodzenie wartości dodatkowej, następnie przechodzi do jej podziału na zysk, procent i rentę gruntową. Zysk to stosunek wartości dodatkowej do całego włożonego w przedsiębiorstwo kapitału. Kapitał "o wysokim składzie organicznym" (tj. gdy przewaga kapitału stałego nad zmiennym jest większa niż przeciętna w społeczeństwie) daje stopę zysku niższą od przeciętnej. Kapitał "o niskim składzie organicznym" — wyższą od przeciętnej. Konkurencja pomiędzy kapitałami, swobodny ich przepływ z jednej gałęzi do drugiej sprowadzi w obu wypadkach stopę zysku do przeciętnej. Suma wartości wszystkich towarów danego społeczeństwa pokrywa się z sumą cen towarów, lecz w poszczególnych przedsiębiorstwach i w poszczególnych gałęziach produkcji towary pod wpływem konkurencji sprzedawane są nie według ich wartości, lecz według cen produkcji (lub cen produkcyjnych), które równają się wydatkowanemu kapitałowi plus przeciętny zysk.

W ten sposób Marks całkowicie wyjaśnił na podstawie prawa wartości powszechnie znany i bezsporny fakt odbiegania cen od wartości i równości zysku, suma bowiem wartości wszystkich towarów pokrywa się z sumą cen. Jednak sprowadzenie wartości (społecznej) do cen (indywidualnych) odbywa się nie w prosty, bezpośredni, lecz w bardzo skomplikowany sposób: jest zupełnie naturalne, że w społeczeństwie rozproszonych producentów towarów, których wiąże jedynie rynek, prawidłowość nie może przejawiać się inaczej niż w przeciętnej, społecznej, masowej prawidłowości, przy czym indywidualne odchylenia w tę lub inną stronę znoszą się wzajemnie. 

Zwiększenie wydajności pracy oznacza szybszy wzrost kapitału stałego w porównaniu ze zmiennym. A ponieważ wartość dodatkowa jest funkcją jedynie kapitału zmiennego, zrozumiałe jest, że stopa zysku (stosunek wartości dodatkowej do całego kapitału, a nie tylko do jego zmiennej części) ma tendencję zniżkową. Marks szczegółowo analizuje tę tendencję oraz wiele okoliczności, które ją osłaniają lub jej przeciwdziałają Nie zatrzymując się nad omówieniem niezwykle ciekawych rozdziałów tomu III, poświęconych kapitałowi lichwiarskiemu, handlowemu i pieniężnemu, przejdziemy do tego, co najważniejsze: do teorii renty gruntowej. Cenę produkcji produktów rolnych — w związku z ograniczoną powierzchnią ziemi, która w krajach kapitalistycznych jest całkowicie zajęta przez poszczególnych właścicieli — określają koszty produkcji nie na gruntach przeciętnych, lecz najgorszych, i nie przy przeciętnych, lecz przy najgorszych warunkach dostawy produktu na rynek. Różnica między tą ceną a ceną produkcji na lepszych gruntach (lub w lepszych warunkach) daje rentę dyferencjalną, czyli różniczkową. Analizując ją szczegółowo, przedstawiając jej powstawanie przy różnej urodzajności poszczególnych działek gruntu, przy różnej wielkości wkładów kapitału w ziemię, Marks całkowicie ujawnił (patrz także "Teorie wartości dodatkowej", gdzie na szczególną uwagę zasługuje krytyka Rodbertusa) błąd Ricarda, jakoby renta różniczkowa powstawała tylko przy sukcesywnym przechodzeniu od gruntów lepszych do gorszych. Przeciwnie, bywają i przejścia odwrotne, bywa przekształcenie jednej kategorii gruntów w inne (wskutek postępu techniki rolnej, rozwoju miast itp.) i głębokim błędem, zwalaniem braków, ograniczoności i sprzeczności kapitalizmu na przyrodę jest osławione "prawo malejącej urodzajności gleby". Następnie, równość zysku we wszystkich gałęziach przemysłu i gospodarki narodowej w ogóle zakłada całkowitą wolność konkurencji, wolność przepływu kapitału z jednej gałęzi do drugiej. Tymczasem prywatna własność ziemi stwarza monopol, przeszkodę na drodze tego swobodnego przepływu. Wskutek tego monopolu produkty rolnictwa wyróżniającego się niższym składem kapitału, a więc indywidualnie wyższą stopą zysku, nie wchodzą w całkowicie swobodny proces wyrównywania się stopy zysku; właściciel ziemi jako monopolista uzyskuje możność utrzymania ceny powyżej przeciętnej, a ta cena monopolowa rodzi rentę absolutną. Renty różniczkowej nie można znieść w warunkach kapitalizmu, absolutną zaś można — na przykład w wypadku nacjonalizacji ziemi, przy przejściu jej na własność państwa. Takie przejście oznaczałoby podważenie monopolu właścicieli prywatnych, oznaczałoby bardziej konsekwentną, pełniejszą realizację wolności konkurencji w rolnictwie. Dlatego też radykalni burżua, jak zaznacza Marks, niejednokrotnie w historii występowali z tym postępowym burżuazyjnym żądaniem nacjonalizacji ziemi, które jednak odstrasza większość burżuazji, zbyt bowiem bezpośrednio "zahacza" o jeszcze inny, w naszych czasach szczególnie ważny i "czuły" monopol: monopol środków produkcji w ogóle. (Nadzwyczaj popularnie, zwięźle i jasno wyłożył sam Marks swą teorię przeciętnego zysku od kapitału i absolutnej renty gruntowej w liście do Engelsa z 2 sierpnia 1862 r. Patrz "Korespondencja", t. III, s. 77— 81. Por. także list z 9 sierpnia 1862 r., tamże, s. 86—87). — Jeżeli chodzi o historię renty gruntowej, należy również wskazać na analizę, w której Marks wykazuje przekształcenie renty odrobkowej (gdy chłop swą pracą na ziemi obszarnika wytwarza produkt dodatkowy) w rentę w produktach, czyli w naturze (chłop na swej ziemi wytwarza produkt dodatkowy oddając go obszarnikowi pod naciskiem "przymusu pozaekonomicznego"), następnie w rentę pieniężną (ta sama renta w naturze wskutek rozwoju produkcji towarowej przekształcona w pieniądz, "czynsz" starej Rusi) i w końcu w rentę kapitalistyczną, gdy na miejsce chłopa zjawia się w rolnictwie przedsiębiorca uprawiający rolę przy pomocy pracy najemnej. W związku z tą analizą "genezy kapitalistycznej renty gruntowej" należy podkreślić szereg głębokich (i szczególnie ważnych dla krajów zacofanych, jak Rosja) myśli Marksa o ewolucji kapitalizmu w rolnictwie. "Przemianie renty naturalnej w rentę pieniężną nie tylko nieodzownie towarzyszy, lecz nawet ją poprzedza powstanie klasy nieposiadających wyrobników, najmujących się za pieniądze. W okresie powstawania tej nowej klasy, kiedy występuje ona jeszcze sporadycznie, u lepiej sytuowanych chłopów obowiązanych płacić rentę musiał się przeto rozwinąć zwyczaj eksploatowania na własny rachunek najemnych robotników rolnych, podobnie jak już za czasów feudalizmu zamożniejsi poddani chłopi sami z kolei trzymali poddanych. W ten sposób rozwija się u nich stopniowo możliwość nagromadzenia pewnego majątku, a nawet przekształcenia się w przyszłych kapitalistów. Wśród starych posiadaczy ziemi, uprawiających ją własną pracą, powstaje w ten sposób pepiniera farmerów kapitalistycznych, której rozwój zależy od ogólnego rozwoju produkcji kapitalistycznej poza obrębem wsi..." ("Kapitał", III, 332). "Następstwem wywłaszczenia i wypędzenia części ludności wiejskiej jest nie tylko to, że dla potrzeb kapitału przemysłowego zwalniają się wraz z robotnikami również ich środki utrzymania i ich materiał pracy, lecz także to, że powstaje rynek wewnętrzny" ("Kapitał", I, 778). Ubożenie i rujnowanie ludności wiejskiej ma z kolei znaczenie przy tworzeniu rezerwowej armii pracy dla kapitału. W każdym kraju kapitalistycznym "część ludności wiejskiej jest zawsze gotowa przejść w szeregi proletariatu miejskiego, czyli manufakturowego [tzn. nie rolniczego] [...] To źródło względnego przeludnienia jest stale czynne [...] Dlatego robotnik rolny spychany jest do poziomu minimalnych płac i zawsze tkwi jedną nogą w bagnie pauperyzmu" ("Kapitał", I, 668). Chłopska prywatna własność ziemi przezeń uprawianej jest podstawą drobnej produkcji i warunkiem jej rozkwitu, osiągnięcia przez nią formy klasycznej. Jednak ta drobna produkcja da się pogodzić tylko z ciasnymi, prymitywnymi ramami produkcji i społeczeństwa. W kapitalizmie "wyzysk chłopów tylko swą formą różni się od wyzysku przemysłowego proletariatu. Wyzyskiwacz jest ten sam — kapitał. Poszczególni kapitaliści wyzyskują poszczególnych chłopów za pomocą hipoteki i lichwy, klasa kapitalistów wyzyskuje klasę chłopską za pomocą podatków państwowych" ("Walki klasowe we Francji"). "Parcela [drobna działka] chłopska jest już tylko pretekstem, który pozwala kapitaliście ciągnąć z roli zysk, procent i rentę, a samemu rolnikowi pozostawiać troskę o to, jak wydobyć z niej płacę roboczą dla siebie" ("Osiemnasty brumaire'a"). Zwykle chłop oddaje społeczeństwu kapitalistycznemu, tj. klasie kapitalistów, nawet część płacy roboczej staczając się "do poziomu dzierżawcy irlandzkiego — i to wszystko pod pozorem, że jest prywatnym właścicielem" ("Walki klasowe we Francji"). Na czym polega "jedna z przyczyn tego, że w krajach o przeważającej drobnej własności chłopskiej cena zboża jest niższa niż w krajach kapitalistycznego sposobu produkcji"? ("Kapitał", III, s. 340). Na tym, że chłop oddaje darmo społeczeństwu (tj. klasie kapitalistów) część produktu dodatkowego. "Tak niska cena [zboża i innych produktów rolnych] jest zatem następstwem ubóstwa wytwórców, a bynajmniej nie produkcyjności ich pracy" ("Kapitał", III, 340). Drobna własność rolna, normalna forma drobnej produkcji, ulega degradacji, zagładzie, ginie w kapitalizmie. "Drobna własność rolna z natury swej wyklucza: rozwój społecznych sił wytwórczych pracy, społeczne formy pracy, społeczną koncentrację kapitałów, hodowlę bydła na wielką skalę, postęp wynikający ze stosowania nauki. Lichwa i system podatkowy muszą doprowadzić wszędzie tę własność do ubóstwa. Wykładanie kapitału na kupno ziemi pozbawia tego kapitału gospodarkę. Nie mające końca rozdrabnianie środków produkcji i odosobnienie samych producentów. [Spółdzielnie, tj. zrzeszenia drobnych chłopów, odgrywając nadzwyczaj postępową rolę burżuazyjną, osłabiają tylko tę tendencję, lecz nie niszczą jej; nie należy także zapominać, że te spółdzielnie dają dużo zamożnym chłopom i bardzo mało, prawie nic, masie biedoty, a z czasem zrzeszenia same stają się wyzyskiwaczami pracy najemnej]. Potworne trwonienie sił ludzkich. Wzmagające się pogarszanie warunków produkcji i wzrost wydatków na środki produkcji — oto prawo rządzące nieuchronnie własnością parcelową [drobną]". Podobnie jak w przemyśle, tak i w rolnictwie kapitalizm dokonuje przeobrażeń procesu produkcji jedynie za cenę "martyrologii wytwórców". "Rozproszenie robotników wiejskich na wielkich przestrzeniach łamie zarazem ich siłę oporu, skupienie zaś robotników miejskich wzmaga ją. W nowoczesnym rolnictwie, podobnie jak w przemyśle miejskim, wzrost produkcyjnej siły pracy i większe jej upłynnienie okupuje się wyniszczeniem i ruiną samej siły roboczej. A każdy postęp kapitalistycznego rolnictwa jest nie tylko postępem w sztuce grabienia robotnika, lecz również w sztuce grabienia ziemi [...] Produkcja kapitalistyczna rozwija więc technikę i kombinację społecznego procesu produkcji tylko w ten sposób, że wyniszcza zarazem same źródła wszelkiego bogactwa: ziemię i robotnika" ("Kapitał", I, koniec rozdziału 13).


--------------------------------------------------------------------------------

SOCJALIZM
Z powyższego widać, że nieuchronność przekształcenia społeczeństwa kapitalistycznego w socjalistyczne Marks wyprowadza całkowicie i wyłącznie z ekonomicznego prawa rozwoju współczesnego społeczeństwa. Uspołecznienie pracy, w tysiącach form postępujące naprzód coraz to szybciej, a w półwieczu, które minęło od śmierci Marksa, przejawiające się szczególnie dobitnie we wzroście wielkiej produkcji, karteli, syndykatów i trustów kapitalistów, a także w olbrzymim wzroście wielkości i potęgi kapitału finansowego — oto główna podstawa materialna nieuchronnego nadejścia socjalizmu. Intelektualnym i moralnym motorem, fizycznym wykonawcą tego przekształcenia jest wychowywany przez sam kapitalizm proletariat. Jego walka z burżuazją, przybierając formy rozmaite i coraz bogatsze w treść, nieuchronnie staje się walką polityczną, zmierzającą do zdobycia władzy politycznej przez proletariat ("dyktatura proletariatu"). Uspołecznienie produkcji musi doprowadzić do przejścia środków produkcji na własność społeczeństwa, do "wywłaszczenia wywłaszczycieli". Ogromny wzrost wydajności pracy, skrócenie dnia roboczego, zastąpienie resztek, ruin drobnej, premitywnej, rozdrobnionej produkcji przez udoskonaloną pracę zbiorową — oto bezpośrednie następstwa takiego przejścia. Kapitalizm ostatecznie zrywa więź rolnictwa z przemysłem, lecz jednocześnie przez swój wyższy rozwój przygotowuje nowe elementy tej więzi, połączenia przemysłu z rolnictwem na gruncie świadomego stosowania

się. Na miejsce rządzenia ludźmi przychodzi zarządzanie rzeczami i kierowanie procesami produkcji. Państwo nie zostaje <<zniesione>>, ono obumiera". "Społeczeństwo, które zreorganizuje produkcję na podstawie wolnego i równego zrzeszenia producentów, przeniesie całą machinę państwową tam, gdzie odtąd będzie jej miejsce; do muzeum starożytności, obok kołowrotka i topora brązowego" (Engels w "Pochodzeniu rodziny, własności prywatnej i państwa").

Wreszcie, w sprawie stosunku socjalizmu Marksa do drobnego chłopstwa, które pozostanie w epoce wywłaszczania wywłaszczycieli, należy wskazać na oświadczenie Engelsa, w którym wyraża on myśli Marksa: "..gdy posiądziemy władzę państwową, nie będziemy mogli myśleć o wywłaszczeniu drobnych chłopów przemocą (wszystko jedno — z odszkodowaniem lub bez), tak jak będziemy to musieli uczynić z wielkimi właścicielami ziemskimi. Zadanie nasze w stosunku do drobnego chłopa polega przede wszystkim na przestawieniu prywatnej jego produkcji i prywatnej własności na zespołową — nie przemocą, lecz przez przykład i udzielenie pomocy społecznej w tym celu. A wówczas posiadać będziemy oczywiście dość środków, by drobnemu chłopu unaocznić korzyści, które już teraz muszą być dla niego jasne". (Engels: "O kwestii agrarnej na Zachodzie", wyd. przez Aleksiejewą, s. 17, ros. tłum. z błędami. Oryginał w "Neue Zeit ").


--------------------------------------------------------------------------------

TAKTYKA WALKI KLASOWEJ PROLETARIATU
Po wyjaśnieniu sobie już w latach 1844—1845, że jeden z podstawowych braków starego materializmu polegał na nieumiejętności zrozumienia warunków i oceny znaczenia praktycznej działalności rewolucyjnej, Marks w ciągu całego swego życia na równi z pracami teoretycznymi poświęcał nie słabnącą uwagę zagadnieniom taktyki walki klasowej proletariatu. Obfitego materiału dostarczają pod tym względem wszystkie dzieła Marksa, a w szczególności jego czterotomowa korespondencja z Engelsem, wydana w 1913 r. Daleko jeszcze do zgromadzenia, uporządkowania, zbadania i opracowania tego materiału. Dlatego musimy ograniczyć się tu jedynie do najbardziej ogólnych i krótkich uwag, podkreślając, że materializm pozbawiony tej strony Marks słusznie uważał za połowiczny, jednostronny, martwy. Podstawowe zadanie taktyki proletariatu Marks wyznaczał w sposób ściśle odpowiadający wszystkim przesłankom jego materialistyczno-dialektycznego światopoglądu. Jedynie obiektywne uwzględnienie całokształtu wzajemnych stosunków wszystkich bez wyjątku klas danego społeczeństwa, a co za tym idzie, uwzględnienie zarówno obiektywnego stopnia rozwoju tego społeczeństwa, jak i wzajemnych stosunków między nim a innymi społeczeństwami może stanowić podstawę słusznej taktyki klasy przodującej. Przy tym wszystkie klasy i wszystkie kraje rozpatrywane są nie statycznie, lecz dynamicznie, tj. nie w stanie bezruchu, lecz w ruchu (którego prawa wynikają z ekonomicznych warunków bytowania każdej klasy). Ruch z kolei rozpatrywany jest nie tylko z punktu widzenia przeszłości, lecz i z punktu widzenia przyszłości, a przy tym nie w wulgarnym ujęciu "ewolucjonis-tów" widzących tylko powolne zmiany, lecz dialektycznie: "w [...] wielkich przemianach 20 lat znaczy więcej niż jeden dzień — pisał Marks do Engelsa — chociaż potem mogą znów nadejść dni, w których mieści się treść 20 lat" ("Korespondencja", t. III, s. 127). Na każdym stopniu rozwoju, w każdej chwili taktyka proletariatu winna uwzględniać tę obiektywnie nieuniknioną dialektykę historii ludzkiej, z jednej strony wykorzystując do rozwijania świadomości, siły i zdolności bojowej klasy przodującej okresy zastoju politycznego lub żółwiego, tak zwanego "pokojowego" rozwoju, z drugiej zaś skierowując całą pracę, związaną z tym wykorzystaniem, ku "ostatecznemu celowi" ruchu danej klasy i stworzeniu w niej zdolności do praktycznego rozwiązania wielkich zadań w wielkie dni, "w których skupia się treść 20 lat". Szczególnie ważne w tej kwestii są dwa wywody Marksa: jeden z "Nędzy filozofii" w sprawie walki ekonomicznej i ekonomicznych organizacji proletariatu, drugi z "Manifestu komunistycznego" w sprawie jego zadań politycznych. Pierwszy brzmi: "Wielki przemysł skupia w jednym miejscu masę ludzi, którzy się wzajemnie nie znają. Konkurencja sprawia, że mają oni odmienne interesy, i powoduje rozdział między nimi. Lecz obrona płacy roboczej — ten wspólny ich interes wobec patrona — jednoczy ich w jednej idei oporu—koalicji [...] Koalicje, zrazu odosobnione, łączą się w grupy, a w obliczu zawsze zjednoczonego kapitału utrzymanie tego ich zjednoczenia staje się dla nich jeszcze ważniejsze od utrzymania poziomu płac [...] W walce tej — prawdziwej wojnie domowej — łączą się i rozwijają wszystkie elementy bitwy, która nadciąga. Osiągnąwszy ten punkt koalicja przybiera charakter polityczny". Mamy tu przed sobą program i taktykę walki ekonomicznej i ruchu zawodowego na kilka dziesięcioleci, na cały długi okres przygotowania sił proletariatu "do bitwy, która nadciąga". Należy zestawić z tym liczne wypowiedzi Marksa i Engelsa wskazujące na przykładzie angielskiego ruchu robotniczego, jak "rozkwit" przemysłowy wywołuje próby "przekupienia robotników" ("Korespondencja z Engelsem", I, 136), odciągnięcia ich od walki, jak rozkwit ten w ogóle "działa demoralizująco" na robotników (II, 218); jak proletariat angielski "przybiera burżuazyjny charakter" — "najbardziej burżuazyjny ze wszystkich narodów [angielski ] chce doprowadzić w końcu do tego, żeby obok burżua mieć również burżuazyjną arystokrację i burżuazyjny proletariat" (II, 290); jak zanika w nim "energia rewolucyjna" (III, 124); jak trzeba będzie — krócej lub dłużej — czekać, że "angielscy robotnicy wyzwolą się od swej pozornej zarazy mieszczańskością" (III, 127);

jak angielskiemu ruchowi robotniczemu brak "zapału czartystów" (1866; 111,305); jak angielscy przywódcy robotników kształtują się na wzór czegoś pośredniego "pomiędzy radykalnym burżua a robotnikiem" (o Holyoake'u, IV, 209); jak wskutek monopolu Anglii i póki ten monopol nie pęknie, "nic nie da się zrobić z angielskimi robotnikami" (IV, 433). Taktyka walki ekonomicznej w związku z ogólnym przebiegiem (i wynikiem) ruchu robotniczego rozpatrywana jest tutaj z punktu widzenia nadzwyczaj szerokiego, wszechstronnego, dialektycznego i prawdziwie rewolucyjnego.

"Manifest komunistyczny" wysunął podstawową tezę marksizmu w zakresie taktyki walki politycznej: "Komuniści walczą o najbliższe cele i interesy klasy robotniczej, ale w ruchu dnia dzisiejszego reprezentują jednocześnie przyszłość ruchu". W imię tego Marks w 1848 r. popierał w Polsce partię "rewolucji agrarnej", "tę samą partię, która wywołała powstanie krakowskie 1846 roku". W Niemczech w latach 1848—1849 Marks popierał skrajną demokrację rewolucyjną i nigdy potem nie cofał tego, co powiedział wówczas o taktyce. Burżuazję niemiecką traktował jako element, który "skłonny był od początku do zdrady ludu [tylko sojusz z chłopstwem mógłby przynieść burżuazji całkowite urzeczywistnienie jej zadań] i do kompromisu z ukoronowanym przedstawicielem starego społeczeństwa..." Oto dokonana przez Marksa końcowa analiza położenia klasowego burżuazji niemieckiej w epoce rewolucji burżuazyjno-demokratycznej, analiza stanowiąca zresztą wzór materializmu rozpatrującego społeczeństwo w ruchu i przy tym nie tylko z tej strony ruchu, która zwrócona jest wstecz: "...bez wiary w siebie, bez wiary w lud; warcząca przeciw górom, drżąca przed dołami; [...] wystraszona burzą światową; [...] nie przejawiająca energii w żadnym kierunku, plagiat pod każdym względem; [...] bez inicjatywy; (...] przeklęty starzec, który w dodatku czuł się skazany na to, żeby w swym własnym starczym interesie kierować pierwszymi młodzieńczymi porywami pełnego tężyzny ludu..." ("Nowa Gazeta Reńska" 1848 r., patrz "Spuścizna piśmiennicza", t. III, s. 212). Około 20 lat potem w liście do Engelsa (III, 224) Marks uznał za przyczynę niepowodzenia rewolucji 1848 r. to, że burżuazja wolała pokój z niewolą niż samą nawet perspektywę walki o wolność. Gdy zakończył się okres rewolucji lat 1848—1849, Marks wystąpił przeciwko wszelkiej zabawie w rewolucję (Schapper—Willich i walka z nimi) żądając umiejętności pracy w nowym okresie, przygotowującym niby to "pokojowo" nowe rewolucje. W jakim duchu Marks domagał się prowadzenia tej pracy, widać z następującej jego oceny sytuacji w Niemczech w okresie najczarniejszej reakcji w 1856 roku: "Gała sprawa w Niemczech będzie zależała od możliwości wsparcia rewolucji proletariackiej przez swego rodzaju drugie wydanie wojny chłopskiej" ("Korespondencja z Engelsem", II, 108). Póki rewolucja demokratyczna (burżuazyjna) w Niemczech nie była zakończona, całą uwagę w taktyce socjalistycznego proletariatu Marks kierował na rozwój demokratycznej energii chłopstwa. Uważał, że Lassalle dopuszczał się "obiektywnie zdrady całego ruchu robotniczego na rzecz Prusaków" (III, 210) między innymi właśnie dlatego, że pobłażał obszarnikom i pruskiemu nacjonalizmowi. Engels pisał w 1865 r. wymieniając poglądy z Marksem na temat ich przyszłego wspólnego wystąpienia w prasie: "...w takim przeważnie rolniczym kraju jak Prusy jest nikczemnością atakować w imieniu proletariatu przemysłowego wyłącznie burżuazję, a jednocześnie nie wspominać ani słowem o «uprawianym za pomocą pałki» patriarchalnym <<wyzysku>> proletariatu wiejskiego przez wielką szlachtę feudalną" (III, 217). W okresie lat 1864— 1870, kiedy dobiegała kresu epoka przeprowadzenia rewolucji burżuazyjno-demokratycznej w Niemczech, epoka walki klas wyzyskujących Prus i Austrii o ten czy inny sposób przeprowadzenia tej rewolucji od góry, Marks nie tylko potępiał Lassalle'a kokietującego Bismarcka, lecz również poprawiał Liebknechta popadającego w "austrofilstwo" i w obronę partykularyzmu; Marks żądał taktyki rewolucyjnej, taktyki równie bezwzględnej walki i z Bismarckiem, i z austrofilami, taktyki nie dostosowywania się do "zwycięzcy" — do junkra pruskiego — lecz bezzwłocznego wznowienia z nim walki rewolucyjnej również na gruncie stworzonym przez pruskie zwycięstwa wojenne ("Korespondencja z Engelsem", III, 134, 136, 147, 179, 204, 210, 215, 418, 437, 440—441). W słynnej odezwie Międzynarodówki z 9 września 1870 r. Marks ostrzegał proletariat francuski przed niewczesnym powstaniem, kiedy jednak wybuchło (1871 r.), Marks z entuzjazmem witał rewolucyjną inicjatywę mas "szturmujących niebiosa" (list Marksa do Kugelmanna). Klęska wystąpienia rewolucyjnego w tej sytuacji, jak i w wielu innych, była z punktu widzenia materializmu dialektycznego Marksa mniejszym złem w ogólnym przebiegu i wyniku walki proletariackiej niż wyrzeczenie się zajętej pozycji, poddanie się bez walki: takie poddanie się demoralizowałoby proletariat, osłabiłoby jego zdolność do walki. Doceniając całkowicie wykorzystanie legalnych środków walki w okresie zastoju politycznego i panowania legalności burżuazyjnej, Marks w latach 1877—1878, po wydaniu ustawy wyjątkowej przeciw socjalistom, ostro potępiał "frazes rewolucyjny" Mosta, nie słabiej jednak, jeśli nie ostrzej atakował oportunizm, który opanował wtedy na pewien czas oficjalną partię socjaldemokratyczną, nie przejawiającą od razu niezłomności, nieugiętości, rewolucyjności, gotowości przejścia do walki nielegalnej w odpowiedzi na ustawę wyjątkową ("Listy Marksa do Engelsa", IV, 397, 404, 418, 422, 424. Por. także listy do Sorgego).


--------------------------------------------------------------------------------

LITERATURA
Dotychczas nie wydano jeszcze pełnego zbioru dzieł i listów Marksa. Na język rosyjski przełożono więcej prac Marksa niż na jakikolwiek inny. Poniższy wykaz prac sporządzono w porządku chronologicznym. Dysertacja Marksa o filozofii Epikura pochodzi z roku 1841 (włączona została do pośmiertnego wydania "Spuścizny piśmienniczej", o której poniżej). W dysertacji tej Marks zajmuje jeszcze stanowisko całkowicie idealistyczno-heglowskie. Z roku 1842 pochodzą artykuły Marksa w "Gazecie Reńskiej" (Kolonia), a mianowicie krytyka debat o wolności prasy w szóstym reńskim Landtagu, dalej, w sprawie ustaw o kradzieży drzewa z lasów, następnie artykuły za uwolnieniem polityki od teologii oraz inne (objęte częściowo "Spuścizną piśmienniczą"). Zaznacza się tu przejście Marksa od idealizmu do materializmu i od rewolucyjnego demokraty z mu do komunizmu. W 1844 r. wychodzą w Paryżu pod redakcją Marksa i Arnolda Rugego "Roczniki Niemiecko-Francuskie", w których ostatecznie dokonuje się wyżej wspomniane przejście. Świetne są zwłaszcza artykuły Marksa: "Przyczynek do krytyki heglowskiej filozofii prawa. Wstęp" (oprócz "Spuścizny piśmienniczej" jest odrębnie wydana broszura) i "W kwestii żydowskiej" (tak samo; brosz, wwyd. "Znani je", "Die-szowaja bibliotieka" nr 210). W roku 1845 Marks i Engels wspólnie wydają (we Frankfurcie nad Menem) broszurę "Święta rodzina. Przeciwko Brunonowi Bauerowi i spółce" (oprócz "Spuścizny piśmienniczej" są w języku rosyjskim dwa odrębne wydania, w wyd. "Nowyj Gołos", SPB 1906 i "Wiestnik Znanija", SPB 1907). Wiosną 1845 r. powstały tezy Marksa o Feuerbachu (wydrukowane w załączniku do broszury F. Engelsa: "Ludwik Feuerbach"; jest przekład rosyjski). W latach 1845—1847 Marks pisze szereg artykułów (przeważnie nie zebranych, nie wydanych ponownie i nie przełożonych na język rosyjski) w gazetach: "Vor-warts" — wyd. w Paryżu, "Deutsche-Brusseler Zeitung" (1847), "Das Westphalische Dampfboot" (Bielefeid, 1845— 1848), "Der Gesellschaftsspiegel" (1846, Elberfeid). Z roku 1847 pochodzi wydane w Brukseli i Paryżu podstawowe dzieło Marksa przeciwko Proudhonowi: "Nędza filozofii. Odpowiedź na (Filozofię nędzy» pana Proudhona" (po rosyjsku trzy wydania w wyd. "Nowyj mir", jedno pana Lwo-wicza, jedno Aleksiejewej i jedno w wyd. "Proswieszczenije", wszystkie w latach 1905—1906). W 1848 r. wychodzi w Brukseli "Przemówienie w sprawie wolnego handlu" (jest przekład rosyjski), a następnie w Londynie, przy współpracy F. Engelsa, znakomity, przetłumaczony bodajże na wszystkie języki europejskie i niektórych innych krajów świata "Manifest partii komunistycznej" (w przekładzie rosyjskim około 8 wydań z lat 1905—1906, wyd. "Mołot", "Kołokoł", Aleksiejewej i in., przeważnie skonfiskowane, o różnych tytułach: "Kommunisticzeskij Manifiest", "O kommuniz-mie", "Obszczestwiennyje kłassy i kommunizm", "Kapitalizm i kommunizm", "Fiłosofija istorii"; pełny i najdokładniejszy przekład zarówno tej jak i szeregu innych prac Marksa patrz w wydaniach zagranicznych, przeważnie grupy Wyzwolenie Pracy). Od 1 czerwca 1848 r. do 19 maja 1849 r. włącznie wychodziła w Kolonii "Nowa Gazeta Reńska", której redaktorem naczelnym był faktycznie Marks. Liczne artykuły Marksa w tej gazecie, która do dziś pozostaje najlepszym, nieprześcignionym organem rewolucyjnego proletariatu, nie zostały ani zebrane, ani w całości ponownie wydane. Najważniejsze weszły do "Spuścizny piśmienniczej". W postaci oddzielnej broszury były wielokrotnie wydawane artykuły Marksa z tej gazety: "Praca najemna a kapitał" (po rosyjsku 4 wydania — Kozmana, "Mołot", Miagkowa i Lwowicza, lata 1905—1906). Z tej samej gazety: "Liberałowie przy władzy" (wyd. "Znanije", "Dieszow. Bibl." nr 272, SPB 1906). W 1849 r. Marks wydał w Kolonii "Dwa procesy polityczne" (dwie mowy obrończe , Marksa, uniewinnionego przez sąd przysięgłych od oskarżeń o przestępstwa prasowe i nawoływanie do stawiania oporu zbrojnego rządowi. W przekładzie rosyjskim 5 wydań z lat 1905—1906 —Aleksiejewej, "Mołot", Miagkowa, "Znanije", "Nowyj Mir"). W 1850 r. Marks wydał w Hamburgu 6 numerów pisma "N owa Gazeta Reńska". Najważniejsze artykuły stamtąd weszły do "Spuścizny piśmienniczej". Świetne są zwłaszcza artykuły Marksa wydane ponownie przez Engelsa w 1895 r. w postaci broszury: "Walki klasowe we Francji 1848—1850" (przekład rosyjski, wyd. M. Małych, "Bibl." nr 59—60; również w zbiorze: "Sobranije istoriczeskich rabot". SPB 1906 r., tłum. Bazarowa i Stiepanowa, wyd Skirmunta, a także: "Myśli i wzglądy o żyzni XX wieka". SPB 1912 r.). W 1852 r. w Nowym Jorku ukazała się broszura Marksa: "Osiemnasty brumaire'a Ludwika Bonaparte" (przekład rosyjski we wspomnianych przed chwilą zbiorach). W tym samym roku w Londynie: "Rewelacje o procesie komunistów w Kolonii" (przekł. ros.: "Kioinskij process kommunarow". "Popularno-Naucznaja Bibliotieka". SPB 1906. 28 paźdz., nr 43). Od sierpnia 1851 r. do 1862 r. Marks był stałym współpracownikiem nowojorskiej gazety "Trybuna" ("The New-York Tribune"), w której wiele jego artykułów ukazało się bez podpisu jako artykuły redakcyjne. Świetne są zwłaszcza artykuły "Rewolucja i kontrrewolucja w Niemczech", wydane ponownie po śmierci Marksa i Engelsa w przekładzie niemieckim (przekład rosyjski w dwóch zbiorach, tłum. Bazarowa i Stiepanowa, a następnie w pięciu wydaniach z lat 1905—1906 w postaci oddzielnej broszury, wyd. Aleksiejewej, "Obszczestwiennaja Polza", "Nowyj Mir", "Wsieobszczaja Bibliotieka" i "Mołot"). Niektóre artykuły Marksa z "Trybuny" wydano w Londynie w postaci odrębnych broszur, np. o Palmerstonie w 1856 r., "Rewelacje z dziejów dyplomacji XVIII w." (o stałej, interesownej zależności angielskich ministrów partii liberalnej od Rosji) i in. Po śmierci Marksa jego córka Eleonora Ayeling wydała szereg artykułów Marksa z "Trybuny", dotyczących kwestii wschodnie j, pod tytułem "The Eas tern Question". London 1897 ("Kwestia wschodnia"). Część przełożona na język rosyjski: "Wojna i riewolucyja", zesz. I. Marks i Engels: "Nieizdannyje statji (1852, 1853, 1854 gg.)". Char'kow 1919 (Bibl. "Nasza Mysi"). W końcu 1854 r. oraz w ciągu 1855 r. Marks był współpracownikiem gazety "Neue Oder-Zeitung", a w latach 1861—1862 wiedeńskiej gazety "Presse". Artykuły te nie zostały zebrane i tylko częściowo ukazywały się w "Neue Zeit", podobnie jak wiele listów Marksa. To samo dotyczy artykułów Marksa w gazecie "Das Volk" (Londyn 1859 r.), poświęconych dziejom dyplomacji wojny włoskiej 1859 r. W 1859 r. ukazało się w Berlinie dzieło Marksa: "Przyczynek do krytyki ekonomii politycznej" (przekład rosyjski, Moskwa 1896 r., pod red. Manuiłowa, i SPB 1907 r., przekład Rumiancewa). W 1860 r. ukazała się w Londynie broszura Marksa "Herr Vogt" ("Pan Vogt").

W 1864 r. ukazała się w Londynie napisana przez Marksa "Odezwa Międzynarodowego Stowarzyszenia Robotników" (jest przekład rosyjski). Marks był autorem licznych manifestów, odezw i rezolucji Rady Generalnej Międzynarodówki. Cały ten materiał nie został jeszcze wcale opracowany, a nawet zebrany. Pierwszym krokiem w tym kierunku jest książka G. Jaeckha: "Międzynarodówka" (przekład rosyjski SPB 1906, wyd. "Znanije"), w której zostały opublikowane między innymi niektóre listy Marksa oraz opracowane przezeń projekty uchwał. Do napisanych przez Marksa dokumentów Międzynarodówki należy manifest Rady Generalnej w sprawie Komuny Paryskiej, wydany w 1871 r. w Londynie jako oddzielna broszura pt. "Wojna domowa we Francji" (przekł. ros. pod red. Lenina, wyd. "Mołot" i in. wyd.). Z lat 1862—1874 pochodzi korespondencja Marksa z członkiem Międzynarodówki Kugelmannem (dwa wydania w przekł. ros., jedno tłum. A. Goichbarga, drugie pod red. Lenina). W 1867 r. w Hamburgu ukazało się w druku główne dzieło Marksa: "Kapitał. Krytyka ekonomii politycznej". T. I. Tomy drugi i trzeci zostały wydane po śmierci Marksa przez Engelsa w latach 1885 i 1894. Przekład rosyjski: t. I — pięó wydań (dwa w przekł. Danijelsona, 1872 i 1898 r., dwa w przekł. J. A. Gurwicz i Ł. M. Żaka pod red. Struwego, wyd. pierwsze — 1899, drugie — 1905, jedno pod red. Bazarowa i Stiepanowa). Tomy II i III ukazały się w przekł. Danijelsona (mniej zadowalający) oraz w przekładzie pod red. Bazarowa i Stiepanowa (lepszy). W 1876 r. Marks brał udział w opracowaniu książki Engelsa "Anty-Duhring" ("Herm Eugen Duhrings Umwalzung der Wissenschaft"), przejrzał w rękopisie całe dzieło i napisał w całości rozdział poświęcony historii ekonomii politycznej.

Następnie, po śmierci Marksa, wydano następujące jego prace: "Krytyka Programu Gotajskiego" (SPB 1906 r., po niemiecku w "Neue Zeit", 1890/91, nr 18). "Płaca, cena i zysk" (referat wygłoszony 26 czerwca 1865 r. "Neue Zeit", XVI, 1897/98, przekład rosyjski w wyd. "Mołot" 1906 r. i Lwowicza 1905 r.). "Spuścizna piśmiennicza K. Marksa, F. Engelsa i F. Lassalle'a", 3 tomy. Stuttgart 1902. (Przekład rosyjski pod red. Akseiroda i in., 2 tomy, SPB 1908. Tom I jeszcze pod red. J. Gurwicz, Moskwa 1907. Oddzielnie zostały wydane listy Lassalle'a do Marksa; weszły one do "Spuścizny piśmienniczej"). "Listy K. Marksa, F. Engelsa i in. do Sorgego" (dwa wyd. po rosyjsku, jedno pod red. Akseiroda, drugie — z przedm. Lenina, wyd. Dauge). "Teorie wartości dodatkowej", 3 tomy w 4 częściach, Stuttgart 1905—1910, wydany przez Kautskiego rękopis czwartego tomu "Kapitału" (przekł. ros. tylko tomu pierwszego w trzech wydaniach: SPB 1906, pod red. Plechanowa; Kijów 1906, pod red. Zeleznowa; Kijów 1907, pod red. Tuczapskiego). W 1913 r. wyszły w Stuttgarcie 4 duże tomy "Korespondencji między K. Marksem i F. Engelsem", zawierające 1386 listów z okresu od września 1844 do 10 stycznia 1883 roku i dostarczające mnóstwo niezmiernie cennego materiału do studiów nad biografią i poglądami K. Marksa. W 1917 r. ukazały się 2 tomy Marksa i Engelsa: "Artykuły z lat 1852—1862" (po niemiecku). W związku z tym wykazem prac Marksa na zakończenie należy się zastrzec, że nie obejmuje on jeszcze niektórych mniejszych artykułów oraz poszczególnych listów, drukowanych przeważnie w "Neue Zeit", "Yorwarts" i in. periodycznych wydawnictwach socjaldemokratycznych w języku niemieckim; niewąt pliwie również wykaz wszystkich przekładów Marksa na język rosyjski, szczególnie broszur wydanych w latach 1905—1906, nie jest pełny.

Literatura o Marksie i marksizmie jest niezwykle obfita. Uwzględnimy tylko to, co najbardziej istotne, dzieląc autorów na trzy główne grupy: marksistów, którzy w sprawach zasadniczych stoją na stanowisku Marksa; pisarzy burżuazyjnych, zasadniczo wrogich marksizmowi, i rewizjonistów, uznających na pozór te lub inne podstawy marksizmu, lecz w rzeczywistości zastępujących je poglądami burżuazyjnymi. Jako swoistą rosyjską odmianę rewizjonizmu należy rozpatrywać narodnicki stosunek do Marksa. W. Sombart w swym "Ein Beitrag żur Bibliographie des Marxismus" (Archiy fur Sozialwissenschaft und Sozialpolitik, XX, 2. Heft, 1905, S.S. 413—430) przytacza 300 tytułów w spisie dalece niepełnym. W celu uzupełnienia go patrz "Neue Zeit", wykazy z lat 1883—1907 i z lat następnych. Następnie patrz Josef Stammhammer: "Bibliographie des Sozia-lismus und Kommunismus", Bd. I—III. Jena (1893—1909) Dalej, jeśli chodzi o szczegółową bibliografię marksizmu, można wskazać jeszcze na: "Bibliographie der Sozialwis-senschaften". Berlin. Jahrgang l, 1905 u. ff. Patrz również N. A. Rubakin: "Sriedi knig" (t. II, wyd. drugie). Przytaczamy tutaj tylko to, co najistotniejsze. Co do życiorysu Marksa, należy wskazać przede wszystkim na artykuły F. Engelsa w "Yoikskalender", wydanym przez Brackego w Brunszwiku w 1878 r., i w "Handwórterbuch der Staats-wissenschaften", Bd. 6, S. 600—603. W. Liebknecht: "Kari Marx zum Gedachtniss". Nurnberg 1896. Lafargue:"K. Marx. Persónliche Erinnerungen". W. Liebknecht:"Kart Marks". SPB 1906, 2 wyd. P. Lafargue: "Moi wospo-minanija o K. Marksie". Odiessa 1905. (Patrz oryg. w "Neue Zeit", IX, I). "Pamiati K. Marksa". SPB 1908, s. 410, zbiór artykułów J. Niewzorowa, N. Rożkowa, W. Bazarowa, J. Stiekłowa, A. Finna-Jenotajewskiego, P. Rumiancewa, K. Rennera, G. Roland Holst, W. Iljina, R. Luksemburg. G. Zinowjewa, J. Kamieniewa, P. Orłowskiego i M. Taganskiego. F. Mehring: "Karol Marks". Obszerny życiorys Marksa w języku angielskim, opracowany przez socjalistę amerykańskiego Spargo {Spargo: "K. Marx, his life and work". London 1911), nie jest zadowalający. Ogólny przegląd działalności Marksa patrz K. Kautsky: "Die historische Leistung von K. Marx. Zum 25. Todestag des Meisters". Berlin 1908. Przekład ros.: "Kart Marks i jego istoriczeskoje znaczenije". SPB 1908. Por. także popularną broszurę Klary Zetkin: "K. M. und sein Lebenswerk" (1913). Wspomnienia o Marksie: Annienkow w czasopiśmie "Wiestnik Jewropy", 1880, nr 4 (i "Wospominanija", t. III, "Zamiecza-tielnoje diesiatiietije". SPB 1882); Karol Schurc w czasopiśmie "Russkoje Bogatstwo", 1906, nr 12; M. Kowalew-ski w czasopiśmie "Wiestnik Jewropy", 1909, VI i nast.

W zakresie filozofii marksizmu i materializmu historycznego najlepsze jest opracowanie J. Plechanowa: "Za 20 let". SPB 1909, wyd. trzecie; "Ot oborony k napadie-niju". SPB 1910; "Osnownyje woprosy marksizma". SPB 1908; "Kritika naszych kritikow". SPB 1906; "K woprosu o razwitii monisticzeskogo wzglada na istoriju". SPB 1908 i in. dzieła. Antonio Labriola: "K woprosu o matierialisti-czeskom wzgladie na istoriju". SPB 1898. Tegoż autora:"Istoriczeskij matierializm i fiłosofija". SPB 1906. F. Mehring: "Ob istoriczeskom matierializmie". SPB 1906 (2 wyd.: "Proswieszczenije" i "Mołot"). Tegoż autora: "Legienda o Lessingie". SPB 1908 ("Znanije"). Por. również (niemarksis-ta) iS'z. Andler: "Kommunisticzeskij Manifiest. Istorija, wwiedienije, kommientarij". SPB 1906. Patrz również: "Istoriczeskij matierializm". SPB 1908, zbiór artykułów Engelsa, Kautskiego, Lafargue'a i wielu innych. L. Aksel-rod: "Fiłosofskije oczerki. Otwiet fiłosofskim kritikam is-toriczeskogo matierializma". SPB 1906. Specjalna obrona niefortunnych odchyleń Dietzgena od marksizmu u E. Un-tennanna: "Die logischen Mangel des engeren Marxismus". Miinchen 1910 (753 s. — obszerna, lecz niepoważna praca). Hugo Riekes: "Die philosophische Wurzel des Marxismus". W: "Zeitschrift fur die gesamte Staatswissenschaft", 62. Jahrgang, 1906, 3. Heft, S. 407—432 — ciekawa praca przeciwnika poglądów Marksa, który wykazuje ich jednolitość filozoficzną z punktu widzenia materializmu. Benno Erd-mann: "Die philosophischen Yoraussetzungen der materia-listischen Geschichtsauffassung". W: "Jahrbuch fur Gesetzgebung, Yerwaltung und Yoikswirtschaft" (Schmollers Jahrbuch) 1907, 3. Heft, S. 1—56 — bardzo pożyteczne sformułowanie niektórych podstawowych twierdzeń materializmu filozoficznego Marksa oraz zestawienie zarzutów z obiegowego punktu widzenia kantyzmu i agnostycyzmu w ogóle. R. Stammler: "Wirtschaft und Recht nach der ma-terialistischen Geschichtsauffassung". Leipzig 1906, 2 wyd. (kantysta). Woltmann: "Materializm historyczny", przekład ros. 1901. (także kantysta). Yorlander: "Kant i Marks". SPB 1909 (również). Por. także polemikę między A. Bogda-nowem, W. Bazarowem i in. ("Oczerki po fiłosofii marksizma". SPB 1908. A. Bogdanów: "Padienije wielikogo fietiszyzma". Moskwa 1909 i in. dzieła) a W. Iljinem ("Matierializm i empiriokriticyzm". Moskwa 1909). O zagadnieniach materializmu historycznego i etyki: K. Kautsky: "Etika i matierialisticzeskoje ponimanije istorii". SPB 1906, oraz wiele innych dzieł Kautskiego. Następnie Boudin: "Das theoretische System von K. Marx". Stuttgart 1909 (L. B. Boudin: "Tieorieticzeskaja sistiema K. Marksa w świetle nowiejszej kritiki". SPB 1908; przekł z ang. pod red. W. Zasulicz). Hermann Gorter: "Der historische Materialismus", 1909. Z dzieł przeciwników marksizmu wymie-nimy: Tuhan-Baranowski: "Tieorieticzeskije osnowy marksizma". SPB 1907. S. Prokopowicz: "K kritikie Marksa". SPB 1901. Hammacher: "Das philosophisch-ókonomische System des Marxismus" (Leipzig 1910, s. 730— zbiór cytatów). W. Sombart: "Socyalizm i socyalnoje dwiżenije w XIX w." SPB. Max Adier (kantysta): "Kausalitat und Teleologie" (Wien 1909, "Marx-Studien") i "Marx als Denker".

Zasługuje na uwagę książka idealisty heglisty G. Gentiie:"La philosophia di Marx" (Pisa 1899) — autor uwypukla pewne istotne strony materialistycznej dialektyki Marksa, które zazwyczaj uchodzą uwagi kantystów, pozytywistów itp. — i Levy: "Feuerbach" — o jednym z główniejszych filozoficznych poprzedników Marksa. Pożyteczne zestawienie cytatów z szeregu dzieł Marksa u Czernyszowa: "Pamiat-naja kniżka marksista". SPB 1908. ("Dieto). Na temat nauki ekonomicznej Marksa: K. Kautsky: "Nauki ekonomiczne Karola Marksa" (liczne wydania ros.), tegoż autora: "Kwestia rolna", "Program erfurcki" i liczne broszury. Por. również: Bernstein: "Nauki ekonomiczne Marksa". Tom III "Kapitału" (przekł. ros. 1905);

Gabriel Deville: "Kapitał" (wykład tomu I "Kapitału", przekład rosyjski 1907). Przedstawicielem tzw. rewizjoniz-mu wśród marksistów w kwestii agrarnej jest E. David:

"Socjalizm a rolnictwo" (przekł. ros. SPB 1902). Krytykę rewizjonizmu patrz u W. Iljina: "Agrarnyj wop-ros", cz. I. SPB 1908. Patrz także: W. Iljin: "Razwitije kapitalizma w Rossii", SPB 1908, wyd. drugie i tegoż autora: "Ekonomiczeskije etiudy i statji". SPB 1899. W. Iljin: "N owy je dannyje o zakonach razwitija kapitalizma w ziemledielii", zesz. I. 1917. Zastosowanie z pewnymi odchyleniami poglądów Marksa do najnowszych danych o stosunkach rolnych we Francji u Compere-Morela:

"La question agraire et le socialisme en France". Paris 1912 (455 s.). Dalszy rozwój poglądów ekonomicznych Marksa w zastosowaniu do najnowszych zjawisk życia gospodarczego patrz Hilferding: "Finansowyj kapitał". SPB 1911. (Skorygowanie istotnych błędów w poglądach autora na teorię wartości patrz Kautsky: "Gold, Papier und Ware" —"Złoto, pieniądze papierowe i towary". W: "Neue Zeit" 30, I; 1912; S. 837, 886). W. Iljin: "Impierializm kak no-wiejszyj etap kapitalizma", 1917. W istotnych punktach odchodzi od marksizmu P. Mastow: "Agrarnyj wopros" (2 tomy) i "Tieorija razwitija narodnogo choziajstwa" (SPB 1910). Krytykę niektórych z tych odchyleń patrz Kautsky w "Neue Zeit", XXIX, l, 1911, artykuł: "Maltuzjanizm a socjalizm".

Krytyka nauki ekonomicznej Marksa z punktu widzenia szeroko rozpowszechnionej wśród profesorów burżuazyjnych teorii "użyteczności krańcowej": Bohm-Bawerk: "Zum Abschluss des Marxschen Systems" (Berlin 1896. W: "Staatswiss. Arbeiten", Festgabe fur K. Knies). Jest przekład ros.: "Tieorija Marksa i jejo kritika". SPB 1897; i tegoż autora:"Kapitał und Kapitalzins", 2 t. Insbruck 1900—1902, 2 wyd. ("Kapitał i pribył". SPB 1909). Następnie patrz Riekes: "Wert und Tauschwert" (1899); v. Bortkiewicz:

"Wertrechnung u. Preisrechnung im Marxschen System" (Archiy f. Sozialw. 1906—1907); Leo v. Buch: "Uber die Elemente d. polit. Okonomie. I. Th. Die Intensitat d. Ar-beit, Wert u. Preis" (wyd. również po rosyjsku). Analiza krytyki Bóhm-Bawerka z marksistowskiego punktu widze nią: ffilferding: "Bohm-Bawerks Marz-Kritik" "(Marx-Studien", Bd. I. Wien 1904) oraz drobniejsze artykuły w "Neue Zeit".

Jeśli idzie o dwa główne kierunki interpretacji i rozwijania marksizmu — "rewizjonistyczny" i radykalny ("ortodoksalny") — patrz E. Bernstein: "Zasady socjalizmu i zadania socjalnej demokracji" (niem. oryg. Stuttgart 1899; przekł ros.: "Istoriczeskij matierializm". SPB 1901. "Socyalnyje problemy". Moskwa 1901); por. także tegoż autora: "Oczerki iż istorii i tieorii socyalizma". SPB 1902. W odpowiedzi: K. Kautsky: "Bernstein a program socjaldemokratyczny" (oryg. niem. Stuttgart 1899. Przekł. ros. wydania czwartego w latach 1905—1906). Z francuskiej literatury marksistowskiej: Jules Guesde: "Quatre ans de lutte des ciasses", "En gardę!", "Questions d'hier et d'aujourd'hui" (Paris 1911); P. Lafargue: "Le determinisme economique de K. Marx" (Paris 1909). Ant. Pannekoek:"Zwei Tendenzen in der Arbeiter-Bewegung".

W sprawie marksowskiej teorii akumulacji kapitału nowa praca Róży Luksemburg: "Die Akkumulation des Ka-pitals" (Berlin 1913) oraz analiza błędnego zinterpretowania przez nią teorii Marksa u Otto Bauera: "Die Akkumulation des Kapitals" ("Neue Zeit", t. 31, 1913, I, S.S. 831 u. 862); Eckstein w "Yorwarts", 1913 i Pannekoek w "Bre-mer Blirger-Zeitung", 1913.

Ze starej literatury rosyjskiej o Marksie: B. Cziczerin: "Niemieckije socyalisty". W: "Sbornik gosudarstwiennych znanij" Biezobrazowa. SPB 1888 i "Istorija politiczeskich uczenij", cz. 5. Moskwa 1902, s. 156. Odpowiedź Siebera: "Niemieckije ekonomisty skwoz' oczki g. Cziczerina". W: "Sobranije soczinienij", t. II. SPB 1900. L. Slonimski:"Ekonomiczeskoje uczenije K. Marksa". SPB 1898. N. Sie-ber: "Dawid Rikardo i K. Marks w ich obszczestwienno-ekonomiczeskich issiedowanijach". SPB 1885 i "Sobranije soczinienij", 2 tomy. SPB 1900. Recenzja I. Kaufmana (I. K—na) o "Kapitale" w czasopiśmie "Wiestnik Jewropy" 1872, nr 5 — znana z tego, że Marks w posłowiu do wydania drugiego "Kapitału" cytował wywody I. K—na, uznając je za słuszne ujęcie swej metody materialistyczno-dialektycznej.

Rosyjscy narodnicy o marksizmie: N. K. Michajiowski W miesięczniku "Russkoje Bogatstwo" 1894, nr 10; 1895, nr nr l i 2, przedr. w zb dzieł — w związku z pracą: P. Stru-we: "Kriticzeskije zamietki" (SPB 1894), zanalizowaną ze stanowiska marksistowskiego przez K. Tulina (W. Iljin) w: "Matieriały k charaktieristikie naszego choziajstwiennogo razwitija" (SPB 1895, zniszczone przez cenzurę), przedrukowane u W. Iljina: "Za 12 let". SPB 1908. Następnie z literatury narodnickiej: W. W.: "Naszy naprawieni ja". SPB 1892. Tegoż autora: "Ot 70-ch godów k 900-ym". SPB 1907. Nikołaf —on: "Oczerki naszego porieformiennogo obszczestwiennogo choziajstwa". SPB 1893. W. Czernow:Marksizm i agrarnyj wopros". SPB 1906. Tegoż autora:"Fiłosofskije i socyołogiczeskije etiudy". SPB 1907.

Oprócz narodników wymienimy jeszcze: N. Kariejew:"Staryje i nowyje etiudy ob istoriczeskom matierializmie". SPB 1896; wyd. drugie 1913 r. pod tytułem: "Kritika eko-nomiczeskogo matierializma". Masarik: "Fiłosofskije i socyołogiczeskije osnowanija marksizma". Moskwa 1900. Croce: "Istoriczeskij matierializm i marksistskaja ekonomia". SPB 1902.

Aby właściwie ocenić poglądy Marksa, należy bezwzględnie zapoznać się z pracami jego najbliższego współwyznawcy i współpracownika Fryderyka Engelsa. Nie można zrozumieć marksizmu i nie można wyłożyć go w pełni nie uwzględniając wszystkich dzieł Engelsa.

Krytyka Marksa z punktu widzenia anarchizmu patrz: W. Czerkiezow: "Doktriny marksizma". SPB 1905, 2 części; W. Teker: "Wmiesto knigi". Moskwa 1907. Syndykalista Sorel: "Socyalnyje oczerki sowriemiennoj ekonomii". Moskwa 1908.







marks dziś
Jego teorie, po 1989 roku wyrzucone ze wstrętem na śmietnik historii, wracają dziś na sztandarach antyglobalistów, zaś jego proroctwa dopiero dziś spełniają się na naszych oczach.


LUDWIG HASLER 


1.04.2004 


Co notoryczny rewolucjonista ma do powiedzenia o naszym nowym, wspaniałym świecie? Sprawdzamy pod adresem www.karlmarx.de. Jest! Strona otwiera się. A co na niej? Absolutnie nic, ani jednego zdjęcia, słowa, linku. Ślepy ekran. Wychodzimy.

Czyżby rozwój wydarzeń odebrał Marksowi mowę? Ale właściwie dlaczego? Któż to już 156 lat temu opisywał globalizację: „Prastare przemysły narodowe zostały zniszczone i wciąż codziennie są niszczone. Znajdują się pod naciskiem nowych przemysłów, których wprowadzenie jest żywotną kwestią dla wszystkich rozwiniętych narodów; przemysłów, które pracują nie tylko na surowcach krajowych, ale i na pochodzących z najodleglejszych obszarów, i na których z kolei produkty jest zapotrzebowanie nie tylko we własnym kraju, ale tak samo we wszystkich częściach świata. (...) Na miejsce dawnej lokalnej i narodowej samowystarczalności i izolacji przychodzi wielostronny handel i wielostronna wzajemna zależność narodów”. To słowa Karola Marksa z „Manifestu komunistycznego” (1848 r.).

Czemu Marks milczy

To, co Marks krytykował jako zagarnianie „wartości dodanej”, dopiero dzisiaj rozkwita w całej okazałości, by przypomnieć tu choćby pęd członków zarządów spółek do maksymalizacji zysków, rozbuchane przywileje menedżerów czy machinacje przy przejmowaniu firm. To, co Marks nazywał „wkraczaniem ekonomii do wszystkich dziedzin życia”, osiąga pełnię na naszych oczach – wystarczy wspomnieć komercjalizację czasu wolnego, kultury, przeżyć, a nawet życia intymnego. To, co piętnował jako „opium dla ludu”, przeżywa właśnie teraz renesans (fundamentalizm, ezoteryka, łaknienie pociechy psychologicznej). To, czego oczekiwał od intelektualistów – bezwzględne obnażanie zamysłów władców tego świata – należy praktycznie do przeszłości, skoro nauka radośnie afirmuje zachodzące zmiany, pesymiści są przedmiotem drwiny, a wszędzie dominuje radosna apologia istniejącego porządku.

Tak więc brodaty raptus byłby dziś w swoim żywiole bardziej niż kiedykolwiek. Nie musiałby nawet zbytnio zmieniać aparatu pojęć: „fetyszyzm towarowy”, „alienacja kapitału”, którego celem samym w sobie jest pomnażanie pieniędzy, „niszczenie narodowych gałęzi przemysłu” w wyniku globalizacji. Musiałby jedynie przenieść te kategorie na nowe struktury, wysysające z ludzi soki żywotne: aparat biurokratyczny, kapitał finansowy, komunikacja, organizacja czasu wolnego, życie kulturalne, media i rozrywka.

W jego czasach było prościej. Świat był wyraźnie podzielony na burżuazję i proletariat, na „sprawców zła” i „ofiary”. Przeciwieństwa były łatwo uchwytne i błyskotliwy Marks mógł je bez trudu ująć w ramy teoretyczne. Obecnie wszyscy uznają się w jakimś stopniu za ofiary, a w najlepszym wypadku za narzędzia globalnego ducha dziejów: zarówno prezes firmy jak i zwykła telefonistka, nie mówiąc już o organach państwa. Wszyscy czują się zniewoleni, zaszczuci i zastraszeni przez kapitał, kursujący anonimowo po świecie. Kto tego chce? Cóż za głupie pytanie. To „samo się chce”. Tak po prostu jest i już. To bywa fascynujące, to wspaniale podnieca. A co z wielką ideą wolności? Pod tym względem sytuacja przypomina średniowiecze: jeden świat, jak za cesarstwa rzymskiego, ale tysiąc razy bardziej niespokojny – choć podobnie zamknięty i bez alternatywy.